Pomóż mi normalnie oddychać...

Wsparło 90 osób
1 907 zł (100,36%)
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 15 Lipca 2020

Zakończenie: 1 Grudnia 2020

Patrzysz od ulicy - widzisz dom, ogród, w środku rodzina, która normalnie sobie żyje z dnia na dzień. Bez kropli wyrzutów sumienia. Nie widzisz tego, co rozgrywa się za domem, bo ludzie nie pokażą, jacy są naprawdę. Najważniejsze są pozory.
 

(tak żyła)

No więc za tymi wspaniałymi domami kryje się jakaś buda. Przy budzie pies, oczywiście musi mieć łańcuch, bo jak to tak pies w domu?! Na kanapie? Okropne, przecież sierść byłaby wszędzie! No więc na tym łańcuchu maleńka, pięciokilogramowa, cały czas posikująca, sunia. Bez ocieplenia, bez jedzenia, wody, bez niczego. Podłoże z kamienia. No, jakoś musi pasować do reszty ogrodu, a że suczka się męczy tyle lat, to nieważne!
 

Maleństwo skulone siedzi i się trzęsie. Rodzina udaję, że nie widzi, jak męczy się tam od kilku lat... Bo spędziła czas na łańcuchu od szczeniaka, a młoda też już nie jest. Musiała być niedawno w ciąży. Zapytany właściciel odpowiada, że tak, ale oni już te szczeniaki sprzedali. Zawsze sprzedają. Bo ona rodzi co cieczkę. Tam na tych kamieniach. Szczepienia? No nie ma.
 

Nie było mowy o tym, żeby ją zostawić. Sunia pojechała do domu tymczasowego i teraz będzie już tylko lepiej. Już nigdy nie będzie gwałcona, nigdy nie poczuje zimnego łańcucha, nigdy więcej nie urodzi, by potem patrzeć, jak źli ludzie zabierają jej dzieci. Nigdy nie będzie głodna. Zastanawiam się, kto w tym wszystkim jest głupszy - ludzie, którzy zarabiali na szczeniakach i znęcali się nad suczką, czy ci, którzy te szczeniaki kupowali? Naprawdę przez tyle lat nikt tego nie widział? Do jej cierpienia przyczyniło się tak wiele osób!

I jeszcze jedno, nocami jest - 15 stopni. Gdybyśmy dalej o niej nie wiedzieli, ona by tam zamarzła. Uratowaliśmy jedno małe życie. Pomyślcie, proszę, ile tych domów wokół was jest, ile tych psów zamarzło wczorajszej nocy, a ile ich jeszcze kona teraz w cierpieniu? Nie udawajcie, że tego nie widzicie.

Prosimy, pomóżcie tej maleńkiej suni. Weterynarz zlecił RTG, rozszerzone badania krwi, badania neurologiczne - to spore koszty. Klinika całodobowa ratowała Helenę z powodu ataku, która również kosztuje. Kardiolog echo serca. Możliwe wyższe koszty ze względu na dobranie tabletek i dalsze badania jak to będzie konieczne. Błagamy o pomoc dla Niej. Wiemy, że jest ciężki czas, ale nie możemy odmówić. Nie potrafimy jeśli chodzi o życie zwierzaka...

 

Edit Helenka trafila juz pare razy na kroplowki di przychodni w poznaniu Żurawiniec. Otrzymuje przeciwbolowe zastrzyki oraz specjalna karme purina pro plan wet. Convalence..

Koszty niestety wzrastaja..

Kazde faktury wystawimy..

Dziekuje kochani za wsparcie

Fv  w klinice calodobowej ataki helenki koszt okolo 300 zl

Fv gdzie wykonani na poczatku wszelkiw badania 404 zl

Fv  lekarz kardiolog  1 wizyta echo plus tabletki 200 zl+ 2 echo 170,zl

Fv 4 wizyty kroplowki, prax kontrolne usg.. Koszt okolo 350 zl

Dziekujemy kochani ze mozemy  na wad liczyc!!!

Czeka nas rtg klatki oraz sanacja zebow...

Helena  musi otrzymywac caly czas tabletki cardisure 5mg

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 90 osób
1 907 zł (100,36%)
Wesprzyj