Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Meliska miała zostać uśpiona, bo zachorowała. Dziś walczy o szansę na życie bez bólu.
Ta maleńka sunia w typie yorka trafiła pod naszą opiekę z podejrzeniem ciężkiej dyskopatii. Za nami tomografia komputerowa, a diagnoza nie pozostawia złudzeń — jeśli Meliska ma odzyskać sprawność i szansę na normalne chodzenie, operacja musi odbyć się już jutro.
Nie mamy czasu. W tej chwili liczy się każda godzina. Patrzymy na Meliskę i widzimy psa, który mimo cierpienia wciąż chce żyć. Delikatną, maleńką sunię, która nie rozumie, że o jej przyszłości zdecydują najbliższe godziny i to, czy uda się zdobyć środki na leczenie.
Prawda jest bardzo trudna — bez pieniędzy nie będziemy w stanie jej uratować. Aby podjąć się kolejnych kosztów leczenia, musimy zebrać minimum 75% potrzebnej kwoty. Obecnie walczymy o życie i zdrowie dziesiątek zwierząt, a sytuacja finansowa fundacji jest dramatycznie trudna. Nie możemy podejmować zobowiązań ponad siły, choć serce podpowiada nam co innego.
To jeden z najcięższych postów, jakie przyszło nam pisać. Bo Meliska ma realną szansę wrócić do sprawności. Ma szansę jeszcze biegać, cieszyć się spacerami, zasypiać spokojnie przy człowieku i po prostu żyć — bez bólu. Błagamy Was o pomoc. Nie pozwólmy, by jedynym powodem odebrania jej szansy były pieniądze. Jeśli każdy dołoży choć symboliczną kwotę, możemy zdążyć. Dla Meliski najbliższe godziny znaczą wszystko.
❤️ Pomóż nam zawalczyć o jej przyszłość. Każda wpłata i każde udostępnienie mają ogromne znaczenie.
Ładuję...