Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Zbiórkę zamykamy z wdzięcznością za każde wsparcie i z ciężkim sercem ze względu na to, jak wiele pomocy nadal jest potrzebne.
Ta zbiórka była prowadzona w ciągu całego 2025 roku na rzecz kocich podopiecznych Bogusi – przede wszystkim Saszki, Bimbusi i Burasia, którym codziennie zapewnialiśmy opiekę, leczenie, badania i leki. Każdy kolejny miesiąc to nowe wyzwania, kolejne faktury i kolejne decyzje o tym, jak najlepiej pomagać tym, którzy nie mają nikogo innego poza nami i Wami.
W tym roku przeznaczyłyśmy na leczenie tych kotów około 5 000 zł.
Na samej zbiórce udało się zebrać 1 105 zł.
To oznacza, że różnicę musiałyśmy pokryć z fundacyjnych rezerw — po raz kolejny dokładaliśmy środki własne, aby nie zostawić tych zwierząt bez pomocy. Dzięki temu Saszka, Bimbusia i Burasek oraz inne koty otrzymały leczenie, leki i opiekę, której naprawdę potrzebowały.
Dziękujemy każdej osobie, która wsparła tę zbiórkę — finansowo, udostępnieniami, dobrym słowem.
Chociaż wynik finansowy mógłby być wyższy, każda złotówka była krokiem w stronę realnej pomocy.
Kochani, to dla nas bardzo trudne. Musimy przekazać zarówno informacje o rosnących kosztach opieki nad kotami, jak i podzielić się smutnymi wiadomościami o pożegnaniach naszych podopiecznych.
Za wrzesień doszła kolejna faktura na 1000 zł, a za październik prawie 600 zł.
Niestety — zbiórka stoi, a koszty wciąż spadają na Fundację.
Bogusia nadal opiekuje się całym stadem kotów, które wymagają leczenia, karmy i stałej kontroli weterynaryjnej.
ż
Nasza dzielna Bimbusia, cudownie ocalona z terenu, gdzie większość kotów została otruta, przeszła ostatnio bardzo trudny etap.
Mimo najlepszej opieki Bogusi, ogromnego wsparcia lecznicy i stałego leczenia, jej stan zaczął gwałtownie się pogarszać.
Pomimo walki i troski z każdej strony, nie było już ratunku. Trzeba było podjąć najtrudniejszą decyzję — pomóc jej odejść, by nie cierpiała. ️
Bimbusia miała zapewnioną pełną opiekę weterynaryjną — wszystkie koszty pokryła nasza fundacja.
Do końca była otoczona miłością, spokojem i troską. ❤️

̇
Z ogromnym bólem musimy przekazać, że odszedł również kochany Buraś.
Mimo leczenia i wszystkich starań, choroba nerek zabrała go zbyt szybko.
Buraś miał ogromne szczęście trafić pod opiekę wspaniałej Bogusi, która dzień w dzień czuwała nad jego komfortem i leczeniem.
Nasza fundacja pokrywała wszystkie koszty opieki, ale to właśnie Bogusia dawała mu to, czego nie kupi się za żadne pieniądze — czułość, bezpieczeństwo i obecność.
Gdy choroba stała się silniejsza niż możliwości medycyny, trzeba było pozwolić mu odejść w spokoju.
To decyzja, która zawsze łamie serce, ale jest aktem największej miłości.
Dziękujemy Wam — Darczyńcom — bo to dzięki Waszemu wsparciu Buraś miał zapewnioną opiekę i godne odejście.
Prosimy, zapalcie mu wirtualną świeczkę i zostawcie słowo wsparcia.
Takie pożegnania bolą, ale razem jest choć odrobinę lżej.
Buraś… byłeś ważny. Zostaniesz w naszych sercach na zawsze.

Kochani, wracamy z kolejnymi wieściami i… kolejnymi fakturami.
Za lipiec i sierpień koszty leczenia naszych kocich podopiecznych wyniosły 1160 zł.
Łącznie od początku roku to już 3163 zł.
A na zbiórce zatrzymało się na 820 zł.
I od tygodni – nic więcej.
To dla nas ogromny ciężar. Staramy się walczyć o każdego kota, a każdy kolejny miesiąc przynosi nowe wydatki, nowe badania, nowe zabiegi.
Nie wiemy już, jak prosić. Każda złotówka ma ogromne znaczenie.
Nie chcemy stawać przed dramatycznym wyborem: komu pomożemy, a komu nie.
Prosimy Was – jeśli możecie, dorzućcie choćby symboliczną cegiełkę.
To realna szansa na kolejną porcję leków, kolejne badanie, kolejną nadzieję.
Zbiórka trwa i tylko dzięki Wam może się toczyć dalej.
Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie! ❤️


Nie wiemy, jak to napisać, żebyście naprawdę poczuli, jak bardzo jesteśmy bezsilni…
Koszty leczenia naszych kocich podopiecznych rosną z dnia na dzień, a zbiórka stoi.
Dotychczasowe koszty wynoszą już 2003 zł, a na zbiórce mamy zaledwie 710 zł…
I to dopiero początek drugiej połowy roku. Co dalej? Nie wiemy. Nie chcemy nawet myśleć, że trzeba będzie powiedzieć „nie” kolejnemu choremu zwierzakowi.
W czerwcu:
– Bimberek przeszedł zabieg usunięcia zębów i miał badania krwi – cierpiał, ale teraz wraca do siebie.
– Saszka, nasz dzielny wojownik z nowotworem, wciąż walczy. Theranecron co tydzień – to jego jedyna szansa na życie bez bólu.
Faktura za czerwiec: 1000 zł.
A to tylko to, co już się wydarzyło. Nie wiemy, co przyniesie jutro. Wiemy tylko jedno: nie chcemy zostawiać ich bez pomocy.
Czy naprawdę musimy wybierać, któremu kotu pomożemy, a któremu nie?
Prosimy Was – pomóżcie nam pomagać.
Każda złotówka to realne wsparcie dla tych, którzy nie mają nikogo poza nami i Wami.
Nie zostawiajcie nas samych.
Zbiórka trwa.
Dziękujemy za każde wsparcie! ❤️

Kolejna faktyura za leczenie kotów pod opieką Bogusi.




Pomoc dla Saszki, Bimbusi i Burasia – zbieramy na rok leczenia!
Saszka, Bimbusia i Burasek – trójka dzielnych kotów, które mimo przeciwności losu, wciąż walczą o swoje miejsce na świecie. Opiekuje się nimi wspaniała karmicielka, Pani Bogusia, która dba o nie najlepiej, jak potrafi. Jednak leczenie i opieka weterynaryjna to duże koszty, dlatego prosimy Was o wsparcie!
Saszka – wojownik z nowotworem
Saszka to kocur, który od lat żyje na mieleckim blokowisku. Mimo kastracji nadal jest liderem swojego rewiru, a obce koty nie mają u niego łatwo. Niestety, w maju 2024 roku zdiagnozowano u niego nowotwór żuchwy, który nie jest operacyjny. Nasza fundacja pokrywa koszty jego leczenia – co tydzień otrzymuje preparat Theranekron, który spowalnia rozwój guza, a w razie potrzeby dostaje leki przeciwbólowe.
To nie pierwsza tragedia w jego życiu – lata temu został brutalnie potraktowany przez człowieka, co skończyło się zmiażdżeniem nogi. Dzięki determinacji opiekunki i długiej rehabilitacji udało się go uratować. Dziś, mimo choroby, Saszka wciąż cieszy się życiem, przynosi karmicielce "prezenty" w postaci gryzoni i pokazuje, że nie zamierza się poddać.




Leki przeciwbólowe dla Saszki.


Bimbusia – cud ocalenia
Bimbusia trafiła pod opiekę Pani Bogusi w dramatycznych okolicznościach – została zabrana z ogródków działkowych (ROD), gdzie żyła z innymi kotami. Następnego dnia okazało się, że większość stada została otruta. Bimbusia miała ogromne szczęście, ale trauma pozostała. Jest ostrożna wobec ludzi, ufa tylko tym, których dobrze zna.
Zmagając się z plazmocytarnym zapaleniem dziąseł, potrzebuje specjalistycznego żywienia – musi dostawać miękkie karmy, musiki i kocie paszteciki. Co 3-4 tygodnie otrzymuje sterydy, które pomagają jej funkcjonować bez bólu.


Burasek – kot po zabiegu
Burasek, kolejny podopieczny Pani Bogusi, musiał przejść poważny zabieg usunięcia zębów oraz narośli w pyszczku. Nawracające stany zapalne nie dawały mu spokoju, a teraz wymaga regeneracji i dalszej opieki.



Cel zbiórki
Miesięczne koszty leczenia Saszki i Bimbusi to 80-150 zł, jednak w marcu pojawią się dodatkowe wydatki związane z zabiegiem Burasia. Dlatego zakładamy, że roczna kwota na opiekę weterynaryjną wyniesie około 2000 zł. Oczywiście, jeśli pojawią się nagłe potrzeby u tych lub innych kotów pod opieką Pani Bogusi, również będziemy starali się pomóc.


Każda wpłata ma ogromne znaczenie!
Wspierając naszą zbiórkę, dajecie tym kotom szansę na życie bez bólu i cierpienia. Dziękujemy za każdą pomoc – razem możemy zrobić więcej! ❤️
❤️ Dziękujemy za wsparcie!
Każdy grosz to krok do zapewnienia opieki Saszkowi, Bimbusi, Burasowi oraz innym kotom pod opieką Bogusi.
Razem możemy zapewnić im lepsze życie!
Ładuję...