Netto i Brzdące - zbiórka na leczenie, utrzymanie i nowe życie

Wsparło 177 osób
4 341 zł (72,34%)
Brakuje jeszcze 1 659 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 19 Maja 2019

Zakończenie: 19 Października 2019

04 Czerwca 2019, 10:54
[Aktualizacja 31.05.2019]

Kolejny Brzdąc potrzebuje pomocy. Wiemy tylko, że ma pchły i oblepione smołą łapki.

Po wizycie w lecznicy wiemy więcej:

Brzdąc jest chłpakiem, ma około 3 miesiące.  Ma bardzo dużo pcheł, świerzb w uszkach, łojotokowe zapalenie mieszka włosowego i skóry przy pyszczku, jest cały brudny oraz ma oklejone czymś na kształt smoły łapki i ogonek :(

Już zaczęliśmy leczenie. Doprowadzimy go do porządku, dopiero wtedy się okaże, które łatki są jego a które tylko z brudu :( 
Dajemy mu serce, czas i naszą pracę, ale z prośbą o finanse  zwracamy się do Was

Pomóżcie naszemu Brzdącowi.

Za każdą wpłatę bardzo serdecznie dziękujemy 

8-08-2019

Nowi podopieczni - kociaki z Wałcza, trzy maluchy podrzucone na działki :(

Potrzebujemy środków na leczenie pasożytów, świerzbowca, testy na choroby zakaźne, szczepienia i utrzymanie.

Prosimy o pomoc.

1-08-2019

Pod naszą opiekę trafił kilka dni temu mały Rodzielec - Anyżek - super kociak, od razu byście go pokochali.

Niestety okazało się,  że jest bardzo ciężko chory. Z powodu duszności musiał trafić do kliniki, gdzie przebywa do dzisiaj w namiocie tlenowym. Koszty jego leczenia są ogromne, dlatego podnosimy kwotę zbiórki. Wiecej o Anyżku dowiecie się TUTAJ Zbiórka dla Anyżka

Bardzo serdecznie prosimy wszystkie Dobre Dusze - Pomóżcie nam zapewnić mu najlepsze leczenie, jakie jest możliwe.

Za każdą wpłatę, udostępnienie jesteśmy bardzo wdzięczni.

[Akturalicja 11.07.2019]

Niechciany - mały, chory, bez szans na pomoc i leczenie. Kolejny kociak, który urodził się niepotrzebnie. Więcej o kociaku dowiesz się tutaj Niechciany  

Niechciany prosi o pomoc, bo jeżeli nie my i nie Wy, to kto?

Oni? 

Oni nie istnieją. Prosimy, pomóż ile możesz i nie oglądaj się na innych.

Wszystkim Ofiarodawcom bardzo dziękujemy

[Akturalicja 09.07.2019]

W trybie pilnym trafił do nas malutki kotek z bardzo zaawansowanym kocim katarem.  Maluszek został znaleziony w krzakach przez dobrą duszę. Szybko trafił do weterynarza- okulisty, który niestety potwierdził nasze obawy... oczy są całkowicie zniszczone i trzeba je usunąć :( Nogi się pod nami ugięły. To malutki szkrabik, zaledwie 6 tygodniowy, ważący 260 gramów...

Serce nam pęka gdy na niego patrzymy, perspektywa usunięcia oczu brzmi okropnie, ale wiemy, że nie ma innej drogi. Najważniejsze jest to, aby kotek wyzdrowiał. Operacja i wizyty u weterynarza będą kosztowne. Dlatego błagamy - wspomóż naszą zbiórkę. Mamy wiele kotów obecnie pod skrzydłami :( 

[Aktualizacja 2.07.2019]

Kili - kociak błakający się bez matki po Wrzesińskiej ulicy. Na szczęscie ma tylko lekki koci katar.

Kili potrzebuje leczenia, testów i szczepień. Prosimy o pomoc dla niej.

[Aktualizacja 17.06.2019]

Nowe kociaki w naszej fabrykowej rodzinie, a dokładnie to pięć Brzdąców i matka.  Kilkoro ma koci katar - leczymy. Trzeba całe towarzystwo odpchlić, odrobaczyć, zaszczepić i w odpowiednim czasie wykastrować. Prosimy o pomoc dla nich. 

Sezon małych, kocich bied chyba możemy uznać za otwarty... Naszą wolontariuszkę we Wrześni zaalarmowała koleżanka, że obok jednego z dużych marketów kręci się mały, zagubiony i ewidentnie chory kotek.

Szybko zorganizowano pomoc w celu złapania zwierzaka i sprawdzenia, w jakim jest stanie. Na miejscu okazało się, że futrzak wciskał się ze strachu między wózki sklepowe przed marketem.

Po złapaniu maluszka było widoczne, że z kocurkiem nie jest najlepiej i pilnie potrzebuje pomocy. Netto- ochrzczony tak od nazwy sklepu na terenie, którego go wypatrzono - czym prędzej został zabrany do zaprzyjaźnionego weterynarza. Na miejscu lekarz stwierdził, że kocurek jest ewidentnie odwodniony, waży zaledwie 0,724 g oraz, co było widać na pierwszy rzut oka, ma mocny, koci katar. Z oczek lała mu się ropa, prychał, z noska wyciekały smarki. Jego wiek oceniono na 2-3 miesiące. 

Jak znalazł się na terenie sklepu? Ktoś go podrzucił? Malec odszedł od mamy na tyle daleko, że nie umiał już sam wrócić i szukał schronienia? Tego się już nie dowiemy, jednak jedno jest pewne - gdyby nie zainteresowanie i pomoc ludzi kocurek nie miałby szans na przeżycie!

Obecnie naszym głównym celem jest wyleczenie kociego kataru. Trzeba nawodnić Netto oraz powoli zwiększać jego masę. Chłopak jest naprawdę drobniutki, ale ma w sobie siłę do życia. Z Waszą pomocą chcemy zapewnić mu leczenie, aby za jakiś czas mógł być zdrowym, pięknym kotem! W przyszłości, gdy jego stan się znacznie poprawi, czekać go będzie odrobaczanie, szczepienie oraz kastracja. A potem będziemy szukać mu domu. Wierzymy, że Netto dzięki pomocy dobrych ludzi, będzie miał szczęśliwe, radosne życie.

Pomóż nam pomagać! Bez Waszego wsparcia nie moglibyśmy pomagać! Wszystkim Ofiarodawcom bardzo serdecznie dziękujemy.

Wsparło 177 osób
4 341 zł (72,34%)
Brakuje jeszcze 1 659 zł
Wesprzyj