Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani, u Nas dużo się dzieje w Kucykowie i handlarz który ma Antka był poza granicami więc nie miałam z nim kontaktu. W dniu dzisiejszym z Nim udało mi się porozmawiać. Antek jest i czeka. Rozmawiałam z handlarzem, że go przetrzyma maksymalnie do poniedziałku, ale będzie chciał 500 zł za długi okres przetrzymania i żywienia.
Kochani błagam Was ❤️
Kochani do jutra mam zabrać Antka..... Nie mam jak żal ożyć, nie mam środków... Kochani błagam...
Czas Antka się kończy..... Handlarz nie da kolejnego terminu... Rozmawiałam z nim dzisiaj widzi że zbiórki stoją jak zaklete. Dzisiaj mnie wyśmiał jak cjciałam przeciągnąć czas... Kochani nie mam już karty przetargowej aby błagać go o czas... Licze tylko na cud......
Z całego serduszka dziękuje Wam za wsparcie. Przepraszam za takie opóźnienia ale u nas na Pomorzu pogoda jest paskudna i nie wiadomo w co ręce wsadzić i brakuje czasu na wszystko.
Kochani rozmaeiałam z handlarzem w dniu wczorajszym. Powiedział, że przetrzyma Antka do środy.....
Kochani proszę pomóżcie Nam go uratować... Jesteście Aniołami ❤️❤️❤️
Rozmawiałam przed chwilą z handlarzem.... Dziękuje Kochani za taką walkę!
Wypłatę środków zrobię w poniedziałek. Handlarz widział że się uzbierała kwota, ale niestety nie mam już jak jej wypłacić i poczeka do poniedziałku.... I wtedy da nam termin...
Kochani, dziękuję Wam z całego serduszka za taką walkę i błagam nie zostawiajcie nas ❤️
Potężny, 5-letni ogier. Urodził się, aby żyć — dziś ma policzone dni. Ma dopiero pięć lat. Jest silny, zdrowy, piękny. Powinien biegać po pastwisku, uczyć się zaufania do człowieka, mieć przed sobą długie końskie życie.

Zamiast tego stoi u handlarza. Czeka. Nie na dom. Na śmierć. Dla niego czas nie płynie w latach — płynie w dniach. Każdy kolejny dzień to krok bliżej rzeźni. Jego los został wyceniony na kilogramy mięsa, nie na serce, które bije w jego piersi. A on nie wie, że jest „towarem”. Patrzy. Oddycha. Żyje.
I wciąż ma szansę — jeśli zdążymy.
Ta zbiórka to walka o życie. O wyrwanie go z miejsca, w którym koń nie jest istotą, tylko numerem.
O szansę, by jego historia nie skończyła się w ciszy i strachu.
Prosimy, pomóż nam ocalić ogiera, który urodził się, by żyć, nie umrzeć. Każda złotówka to krok dalej od śmierci. Każde udostępnienie to nadzieja. Nie pozwólmy, by jego ostatnim przystankiem był transport. Transport śmierci...
Ładuję...