❗️PILNE! Pożar w schronisku❗️Zabrał nasze marzenia...

Zbiórka zakończona
Wsparło 780 osób
27 050 zł (90,16%)

Rozpoczęcie: 20 Października 2019

Zakończenie: 29 Października 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
21 Października 2019, 12:29
[Aktualizacja]

Pierwsze zdjęcia po pożarze...

Kotłownia wygląda strasznie - piec ma stopiony komputer, pokrętła, jakieś wiatraczki itp. Raczej do wymiany - jesteśmy przerażeni, bo na ten piec czekaliśmy 3 tygodnie, był robiony na zamówienie (ze względu na gabaryty, ogrzewa ogromny budynek). Stopione wskaźniki od bojlera, też do wymiany, kocił, który magazynował wodę do pieca też stopiony. Kable spłynęły ze ścian i sufitu, podobnie jak włączniki, wszystkie plastikowe gadżety.

Ściany do skucia.

U staruszków podłoga do wymiany - cała wykładzina pod spodem w wodzie, Boksio przestraszony, nie ma gdzie się podziać, jego ulubiona kanapa przestała być ulubiona, bo wszystko dookoła stoi w wodzie. Boksio będzie szukał pilnie domku ... jego nie ma jak dołączyć do grupy.
Okna powypaczane, szyby popękane, sufity w rozsypce.

Płakać nam się chce. Prosimy o pomoc, nie udźwigniemy tych kosztów...

Dzisiaj stała się najgorsza rzecz, jaka mogła... Nasze schronisko trawił pożar! Zaczął się prawdopodobnie w kotłowni, objął całe pomieszczenie, ogień stopił kable nowiutkiej instalacji elektrycznej...

Straż przyjechała błyskawicznie i ugasiła ogień, ale kotłownia zalana, nasz wspaniały, zamawiany i wyczekany piec tonie w wodzie, prawdopodobnie nie będzie nadawał się do użytku. Całe pomieszczenie dla staruszków zalane, musimy je natychmiast ewakuować, a nie za bardzo mamy gdzie. Połowa schroniska bez prądu, na szczęście mogliśmy odciąć spaloną i zalaną część, więc reszta ma chociaż oświetlenie. Udało się na jutro ściągnąć pana elektryka oraz naszego niezawodnego magika od piecy - obydwaj panowie mają mnóstwo pracy, jednak przyjadą pomóc boguszkom.

Jedyne pozytywy to fakt, że pracownicy i zwierzęta są cali, oraz nie ma przymrozków. Przy naszej ilości szczeniaczków i chorych, starszych zwierząt, zimna noc to dla nich horror, a nie mamy jak ogrzać pomieszczeń w tej chwili. Nie mamy jeszcze zdjęć - będą dopiero jutro razem z dokładniejszym opisem, co będziemy musieli naprawić. Piec miał dopiero dwa lata. Elektryka skończona niedawno, każdy kabelek starannie wymieniony... Chce nam się płakać - idzie zima, a my ze spalonym kawałkiem schroniska i bez oszczędności na szybką naprawę. Byliśmy tacy szczęśliwi, że mamy solidne ogrzewanie na zimę, że po wielu latach wymieniliśmy elektrykę i wszystko pięknie działa... Teraz zaczynamy naprawy od początku.

Prosimy o pomoc, o wsparcie...

Pomogli

Ładuję...

Organizator
0 aktualnych zbiórek
5 zakończonych zbiórek
Wsparło 780 osób
27 050 zł (90,16%)