Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Zakończyły się prace elektryczne w naszym szpitaliku. To kolejny ogromny krok naprzód. Z każdą godziną to miejsce coraz bardziej przypomina przestrzeń, w której już wkrótce będziemy ratować najbardziej potrzebujące zwierzęta.
Wieczorem nie zwalniamy tempa. Zamiast odpoczywać, zabrałyśmy się za składanie mebli.
Przy tej okazji chcemy z całego serca podziękować Justynie, która spędziła z nami ten dzień, pomagając zarówno przy pracach porządkowych, jak i skręcaniu wyposażenia szpitalika.

To niesamowicie budujące, że zaprzyjaźnione fundacje wspierają się nie tylko wtedy, gdy chodzi o ratowanie psów, ale również przy takich codziennych, często niewidocznych pracach. Właśnie z takich gestów powstają wielkie rzeczy.
Przed nami jednak wciąż najtrudniejsze.

Do 22 lipca musimy opłacić pozostałą część faktury za wykonanie instalacji elektrycznej. To prawie 14 000 zł.
Jeśli możecie, pomóżcie nam domknąć ten etap. Już naprawdę niewiele dzieli nas od chwili, kiedy szpitalik zacznie służyć tym, dla których powstał.
A Wam życzymy spokojnego wieczoru. My wracamy do skręcania mebli.
Są takie wiadomości, przez które człowiekowi po prostu napływają łzy do oczu...
Jeszcze dziś rano byłyśmy naprawdę załamane.
Opłacenie instalacji elektrycznej w budynku przyszłego szpitalika to dla naszej fundacji ogromny wydatek. Mimo że robimy wszystko, co możemy, czasami zwyczajnie dopada nas myśl: "A co, jeśli tym razem się nie uda?"
A potem, chwilę po godzinie 11, odebrałyśmy wiadomość, która wzruszyła nas do łez...
Fundacja Westy do Adopcji otrzymała od Ratujemy Zwierzaki dotację w wysokości 5 000 zł! ❤️
Wiecie, dlaczego właśnie my?
Bo Wy.
To Wy poświęciliście swój czas, weszliście w relację i napisaliście o nas tyle pięknych, szczerych i pełnych emocji słów. Pisaliście o adopcjach, o Psiej Farmie, o naszych podopiecznych i o tym, dlaczego wierzycie w to, co robimy.
To właśnie Wasze odpowiedzi sprawiły, że organizator postanowił przyznać tę nagrodę właśnie naszej fundacji.
Dziękujemy... To słowo dziś naprawdę wydaje się za małe.
Dziękujemy każdej osobie, która napisała choć jedno zdanie. Dziękujemy Ratujemy Zwierzaki za tę piękną inicjatywę i za wsparcie organizacji takich jak nasza. ❤️
Cała otrzymana kwota zostanie przeznaczona na instalację elektryczną w budynku przyszłego szpitalika na Psiej Farmie.
To nie jest tylko 5 000 zł.
To 5 000 powodów, żeby wierzyć, że razem naprawdę możemy zmieniać świat naszych psów.
Dziękujemy. Z całego serca. ❤️
Jest bardzo źle.
Dostałyśmy fakturę zaliczkową za instalację elektryczną w szpitaliku.
Do zapłaty: 8610 zł
Termin: 29.06
Na zbiórce jest 2405 zł, czyli 10% celu.
Do samej faktury brakuje nam jeszcze 6205 zł.
Bez tej wpłaty prace po prostu nie ruszą...
A bez prądu szpitalik nie będzie miał racji bytu.
Nie będzie światła.
Nie będzie sprzętu.
Nie będzie miejsca dla psów po zabiegach.
Będzie gotowy budynek, który nadal stoi pusty i ciemny.
Prosimy Was o pomoc. Teraz naprawdę liczy się każdy dzień i każda złotówka.
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/pradwszpitaliku
Jeśli nie możesz wpłacić, zostaw reakcję, komentarz albo udostępnij. To też pomaga nam dotrzeć dalej.
29.06 musimy zapłacić 8610 zł.
Brakuje 6205 zł.

23 000 zł. Tyle dzieli nas od uruchomienia szpitalika na Psiej Farmie.
Przez ostatnie miesiące robiliśmy wszystko, co mogliśmy własnymi siłami. Remontowaliśmy. Sprzątaliśmy. Naprawialiśmy. Przenosiliśmy tony materiałów. Liczyliśmy każdą złotówkę. Rezygnowaliśmy z rzeczy, które mogły poczekać, żeby najpierw ratować psy.
Dziś budynek stoi. Ma ściany. Ma dach. Ma okna. Ale nadal nie może ratować ani jednego psa. Bo nie ma prądu. Brzmi absurdalnie, prawda? Po miesiącach pracy zatrzymaliśmy się na czymś tak podstawowym jak instalacja elektryczna. Bez niej nie włączymy światła. Nie podłączymy sprzętu. Nie stworzymy miejsca dla psów po zabiegach, starszych, chorych i tych, które wymagają stałej obserwacji.
Bez niej szpitalik pozostanie tylko pustym budynkiem. A my wiemy, że już za chwilę będzie potrzebny. Bo telefony nie przestają dzwonić. Kolejny starszy pies. Kolejna sunia z pseudohodowli. Kolejne zwierzę, którego leczenie ktoś uznał za zbyt drogie. Kolejny pies, któremu świat właśnie się zawalił. I za każdym razem obiecujemy im jedno: że od teraz będzie lepiej.
Koszt wykonania instalacji elektrycznej wraz z materiałami, pomiarami i wszystkimi niezbędnymi pracami to 23 000 zł.

W tej kwocie znajduje się wykonanie kompletnej instalacji elektrycznej, rozdzielnicy, oświetlenia, gniazd, okablowania, uziemienia, pomiarów oraz wszystkich materiałów i robocizny niezbędnych do uruchomienia szpitalika.
⏳ Na początku przyszłego miesiąca do budynku ma wejść elektryk. Mamy bardzo mało czasu. I dlatego prosimy Was dziś o coś więcej niż wpłatę. Prosimy o realną pomoc. O udostępnienie. O przesłanie zbiórki znajomym.
O cegiełkę, jeśli możecie ją dołożyć. Bo za kilka tygodni ten budynek może tętnić życiem. Mogą świecić się w nim lampy nad psami dochodzącymi do siebie po operacjach. Może pachnieć lekami, a nie świeżą farbą. Mogą stać w nim klatki, w których będą zasypiały psy wreszcie czujące się bezpiecznie. Albo...
Może nadal być pusty i ciemny.
To nie jest moment, w którym prosimy o coś dla siebie. To jest moment, w którym prosimy o szansę dla psów, których jeszcze nawet nie poznaliśmy ❤️ Pomóż nam zapalić światło w szpitaliku Psiej Farmy. Bo kiedy ono się zapali, dla wielu psów będzie oznaczało początek nowego życia.
Ładuję...