"Dziwny jest ten świat, lecz ludzi dobrej woli jest więcej". Pomagamy już 36 lat i chcemy jak najdłużej...

PILNE!
Wsparły 1 393 osoby
55 740 zł (42,87%)
Brakuje jeszcze 74 260 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 23 Lutego 2021

Zakończenie: 30 Sierpnia 2021

Kochani Darczyńcy! Zwracamy się do Was o wsparcie słowami piosenki Czesława Niemena - "Dziwny jest ten świat, lecz ludzi dobrej woli jest więcej". W tym roku mija 36 lat, odkąd opiekujemy się tymi chorymi, kalekimi i niechcianymi kotami i psami.

Artykuł z 20 grudnia 2000 r.

W latach 80. nie było schronisk, przytulisk, zwierzęta były traktowane nieludzko, rzadko kto pochylał się nad ich losem - pies przy budzie na łańcuchu, kot w pole na myszy...

Minęły długie lata znieczulicy. My dokładnie w 1985 r. podjęliśmy wyzwanie, aby ratować i opiekować się tymi pokrzywdzonymi biedakami. Kto chciałby ślepego kotka, lub kalekiego pieska? NIKT.

Psiak u weterynarza - chory na zapalenie płuc. Lekarz podał mu lekarstwa i sterydy.

A one ledwo widząc, patrzą na nas i chciałyby powiedzieć tymi załzawionymi oczkami, słowami piosenki Damiana Holeckiego - "Dlatego kochaj mnie bardzo, Kochaj mnie, jak nie kochał nikt." Słowa dotyczą ludzi, ale sens tych słów dotyka też naszych relacji ze zwierzętami... Przeżyliśmy z rannymi, chorymi kotami dużo cierpień i cierpieliśmy razem z nimi, aż do dziś.

Szanowni Darczyńcy, nasz azyl to nie Sheraton. Wszystkie środki upychamy w leczenie i kastrowanie, po opłacie karmy i rachunków na remonty nie zostaje nic. Przez te prawie 40 lat pomagania zwierzętom teren wokół azylu i sam dom jest w kiepskim stanie. Dlatego potrzebujemy Waszego wsparcia, aby móc doprowadzić wodę z wodociągu, kanalizację, mamy 2 szamba w odległości 70 m od miejsca kanalizacji, który przebiega w odległości 70 m od naszej studni.

Woda, którą kupujemy, bo nie możemy używać ze studni do spożycia.

Woda w studni jest zanieczyszczona przez tyle lat bycia zwierząt na działce i nie nadaje się do picia. Cały obszar działki to 2000 m 2 jest ogrodzony panelami z siatki, posadzony żywopłot, ale siatka przez tyle lat jest pordzewiała i psy znajdują jakieś wyjścia i latają po ulicy, a to nie jest bezpieczne!

Zatykamy te dziury, jak możemy, ale chcemy wymienić całe ogrodzenie. To są wysokie koszty, na które nas nie stać. A musimy jeszcze tę gromadę karmić, leczyć, myć pomieszczenia, wymieniać kuwety itd.

Zdjęcie przedstawia nasz przedpokój po odwiedzinach kotów.

Nadchodzi wiosna i znów przybędzie nam niechcianych kotów. Może być ich nawet 100.

Prosimy Was, ludzi dobrej woli, o docenienie tego co robimy dla tych zwierząt, to jest jakaś misja, poświęcenie. Nie mamy żadnego bogactwa, bogactwem jesteście - Wy. My pomaganie mamy we krwi. Z góry dziękujemy za wsparcie!

Pomogli

Ładuję...

Wsparły 1 393 osoby
55 740 zł (42,87%)
Brakuje jeszcze 74 260 zł
Wesprzyj