Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
W rozpadającej się szopie, pomiędzy spróchniałymi deskami i na zimnej, wilgotnej ziemi przyszło na świat nowe życie.
Tam, gdzie nikt nie zagląda, gdzie nie ma ciepła, wygody ani bezpieczeństwa, młoda sunia dokonała cudu. Bez opieki, bez schronienia, bez choćby miski wody. A jednak nie opuściła swoich dzieci ani na chwilę. Z odwagą większą, niż można sobie wyobrazić, walczyła o każdy dzień. O każdy oddech swoich szczeniąt. O ich ciepło, sytość i życie.


Choć sama była wychudzona, wyczerpana i zmęczona, dbała o swoje szczeniaki. Instynkt? Może. Ale my widzimy w niej coś więcej. Siłę, której nie sposób opisać. Miłość, która przetrwała wszystko.
Dziś ta wspaniała psia mama jest już bezpieczna- razem z maluchami trafiła pod naszą opiekę. Ale przed nami ogromne wyzwanie. Chcemy zapewnić im to, czego do tej pory nie miały- BEZPIECZEŃSTWO, OPIEKĘ WETERYNARYJNĄ, JEDZENIE.

Dlatego błagamy Was o wsparcie.
Zbieramy środki na:
- dobrą karmę dla mamy, by mogła dojść do siebie po trudnym porodzie i wykarmieniu miotu,
- profilaktykę weterynaryjną dla całej rodziny (badania, odrobaczenia, szczepienia),
- leczenie, jeśli u któregokolwiek z psiaków pojawią się komplikacje,
- sterylizację mamy, by już nigdy nie musiała rodzić w takich warunkach,
- szczepienia i odrobaczenia dla całej rodziny


Gdy tylko maluchy będą gotowe, rozpoczniemy dla nich poszukiwania domów pełnych miłości, również dla ich niezwykłej mamy. Bo każda z tych psich dusz zasługuje na coś więcej niż zimna ziemia i samotność.
Pomóżcie nam dać im drugą szansę. Ona dała z siebie wszystko, a teraz czas na nas.
Ładuję...