Przegraliśmy...Pogryziony jak sito! Odpadająca skóra, głębokie rany - pomóż nam go uratować!

Zbiórka zakończona
Wsparły 243 osoby
5 094 zł (57,88%)

Rozpoczęcie: 2 Września 2019

Zakończenie: 1 Listopada 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
10 Października 2019, 21:57
Żegnaj...Przepraszamy, że nie mogłyśmy Ci pomóc

Dziś w „naszej psiej rodzinie” nastał bardzo smutny czas... Zmarł Alik Kochany Przyjacielu, walczyliśmy o Ciebie z całych sił, najlepiej i najmocniej jak potrafiliśmy... Walczyłeś i Ty dzielnie mały wojowniku. Dzielnie znosiłeś wszystkie zabiegi. Nie udało się, przepraszamy Tak strasznie żal, tak strasznie niesprawiedliwie Zostawiłeś pustkę w naszych sercach. Nie odszedłeś bezdomny. Odszedłeś kochany przez nas i przez każdą osobę która o Ciebie pytała, która nam pomagała wspierając finansowo abyśmy mogli walczyć o Twoje zdrówko. Miałeś wielu przyjaciół którzy otworzyli przed Tobą swoje serca.
Pragniemy podziękować Wszystkim którzy pomagali nam. To dzięki Wam mogliśmy walczyć o Ciebie.

Nie tak miało być, nie tak... Przepraszamy dzielny wojowniku

Nie doczekałeś obiecanego domu, ale znalazłeś miejsce w naszych sercach na zawsze...

Bądź tam szczęśliwszy....Żegnaj

Pokaż wszystkie aktualizacje

09 Października 2019, 11:44
Jesteśmy załamane....


Stan pogryzionego psiaczka jest krytyczny.... Miał już dwa razy przetaczaną krew, ale jest bardzo słabiutki....Najlepsi lekarze w Warszawie walczą o jego życie, ale boimy się najgorszego...

06 Października 2019, 12:24
Jest źle

Piszemy przez łzy

Psiaczek wyszedł z lecznicy do hotelu na dosłownie kilka dni po czym nastąpiło załamanie. Zareagowaliśmy szybko jak zaczął tracić siły i został przewieziony do lecznicy...Wyniki znowu bardzo złe, zapadła decyzja o transfuzji.
Obecnie jego stan jest stabilny, ale nadal ciężki...

Prosimy o pomoc w walce o jego życie.

Faktura za pobyt w pierwszej lecznicy to ponad 5000, a teraz doszły koszty transfuzji i kolejnej hospitalizacji...

14 Września 2019, 17:34
Mamy pogorszenie stanu:(

Jesteśmy załamane, stan psiaczka uległ nagłemu pogorszeniu - wieści z lecznicy nas dobiły....

Psiaczek ma krew w jelitach, co mogło być przyczyną przegryzienia tchawicy lub nadżerek...Jest bardzo słaby....:(

Jutro lekarze podejmą decyzję, czy przetaczać krew.

Czeka go dalsza diagnostyka jak tylko krwotok uda się opanować....

Walcz kochany!!!! Nie rób nam tego!!!!!

10 Września 2019, 08:20
Walczymy nadal...

Kochani! Stan psiaka był bardzio ciężki. Był pogryziony na całym ciele jak sito. Niektóre rany były bardzo głębokie, warstwy odpadającej skóry, problemy z krążeniem. Lekarze z łódzkiej lecznicy robią, co mogą. Psiaczek został pozszywany - rany nadal są przemywane 2 x dziennie, dostaje antybiotyki i wszystkie potrzebne leki. Najbardziej boimy się - odpukać - zakażenia krwi, ponieważ ryzyko nie jest jeszcze zażegnane. Prosimy ślijcie dużo ciepłych myśli i trzymajcie kciuki, aby ten kochany i grzeczny psiak wyzdrowiał i znalazł domek!

Do schroniska trafił potwornie pogryziony piesek. Ma rany na całym ciele, luźne płaty skóry, głębokie rany! Nie ma jeszcze imienia... Nie wstaje na nóżki, jest cały obolały i spuchnięty.

Błagam Was, pomóżcie mi go wyciągnąć, on nie da rady w schronisku. Chcę go zabrać do lecznicy, ale sama nie dam rady. Pomóżcie mi uzbierać na transport ze schroniska do lecznicy i leczenie zanim będzie za późno. Trzeba działać szybko, aby nie wdało się zakażenie!!!

Pogryzienia są głębokie, trzeba je pozszywać 😢


Wszystkie pytania/chęć pomocy proszę kierować pod numer telefonu +48 666 084 424

Już na tą chwilę rachunek wynosi 2200 zł a psiaczek musi byc dalej hospitalizowany. Rany wymagają codziennej zmiany opatrunku.

Dziękujemy za pomoc!

Pomogli

Ładuję...

Wsparły 243 osoby
5 094 zł (57,88%)