Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Pewnie męczy Cię widok kolejnej zbiórki❓
Wierz, że nam również nie jest prosto padać na kolana i błagać o choćby drobne z Twojej kieszeni, zwłaszcza że jeśli to czytasz, zapewne sam masz zwierzęta i wiesz ile kosztuje opieka nad nimi.
Niestety, nie mamy wyjścia, bo ta zbiórka to JEDYNA SZANSA na to, aby nadal móc pomagać porzuconym, często rannym i cierpiącym zwierzętom z naszej okolicy, w której jesteśmy jedyną organizacją zajmującą się bezdomnymi i skrzywdzonymi zwierzętami.

Nasza codzienność to telefony o każdej porze dnia i nocy z kolejnymi prośbami o pomoc dla porzuconych psów, bezdomnych kotek z maluchami, potrąconych zwierząt i zwierząt skrajnie zaniedbanych przez swoich właścicieli.

Codziennie walczymy o to, aby nie pozostawić żadnego z nich bez jakiejkolwiek reakcji i pomocy, ale samymi dobrymi chęciami i czasem poświęconym kosztem własnego życia i rodzin, nie jesteśmy w stanie nieść ratunku zwierzętom, które wymagają często drogiego leczenia i wartościowego jedzenia. Naszą codziennością są puste miski czy też pełne jedynie namoczonego chleba czy zlewek...

Naszą codziennością są cierpiące zwierzęta pozbawione pomocy i ratunku i pozostawione same sobie w cierpieniu i samotności.

Naszą codziennością są interwencje w miejscach zapomnianych przez Boga i ludzi, którzy bezmyślnie rozmnażają swoje zwierzęta i mają ich życie i dobro za nic...

Naszą codziennością jest widok przerażonych i zrezygnowanych zwierząt, które już straciły nadzieję na lepszy los...

Naszą codziennością jest opieka nad psami w kojcach, do których trafiają nieliczni wybrani, dla których uda się nam znaleźć miejsce.

Naszą codziennością są wizyty w lecznicy i spędzane tam długie godziny i strach o coraz większy długi za leczenie chorych psów i kotów. I za nic nie chcemy rezygnować z naszej codzienności. Bo nasza smutna i trudna codzienność to jedyna szansa tych wszystkich zwierząt, które los stawia na naszej drodze. Ale nasze fundusze skończyły się już w sierpniu i obecnie nie możemy już dalej pomagać, bo żadna lecznica ani hurtownia karmy nie obsłuży nas i naszych Podopiecznych bez pieniędzy...
Także teraz to Wy stajecie się ich JEDYNĄ SZANSĄ, bo wpłacając nawet najdrobniejszą kwotę na nasze dalsze działania, jako jedyni możecie pomóc przerwać im i nam, dla których ich los jest na pierwszym miejscu.
POMÓŻCIE NAM DALEJ IM POMAGAĆ. NIE ZOSTAWIAJCIE TYCH ZWIERZĄT BEZ SZANSY NA RATUNEK. BŁAGAMY WAS O POMOC ‼️
Ładuję...