Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Wystarczy jedno spojrzenie… I już wiesz, że to pies, który przeszedł piekło. Brak jednego ucha. Połówka drugiego. Ciało, które opowiada historię bólu, strachu i samotności…
Puszek błąkał się po jednej z wsi. Sam. Zapomniany. Niewidzialny. Został zabezpieczony… ale nad jego głową wisiało coś, co dla niego mogło być wyrokiem.
🚨 Schronisko. Bo powiedzcie szczerze… Jak starszy, głuchy pies ma sobie tam poradzić? Jak ma przetrwać w hałasie, chaosie i samotności? Jak ma zawalczyć o uwagę, kiedy nawet nie słyszy, że ktoś go woła?

On byłby tam całkowicie zdany tylko na siebie. Dlatego nie mogliśmy pozwolić, żeby tam trafił. Po prostu nie mogliśmy. Wzięliśmy go pod naszą opiekę. Obiecaliśmy mu, że już nigdy nie będzie sam. Ale wtedy… zaczęła wychodzić prawda.
Zęby w tragicznym stanie — do pilnego leczenia. Dwa guzy na śledzionie. Konieczna operacja. A zanim operacja — echo serca. I kolejny cios. Problemy z serduszkiem. Nie możemy operować od razu. Najpierw musimy je ustabilizować. Dać mu choć cień bezpieczeństwa.

Czas leci... A my stoimy między strachem a nadzieją. Koszty leczenia Puszka… będą ogromne.
Diagnostyka, leki, operacja. Ale wiecie co? On naprawdę zasłużył. Na spokój. Na ciepło. Na pełną miskę. Na rękę, która pogłaszcze… a nie skrzywdzi 🙏 Chcemy podarować mu godne ostatnie lata życia. Bez bólu. Bez strachu. Bez samotności. Bo mimo wszystkiego, co go spotkało…
Puszek jest najcudowniejszym, najłagodniejszym psiakiem. Tak bardzo ufa człowiekowi… Mimo że człowiek tyle razy go zawiódł. Prosimy… pomóżcie nam napisać dla niego inne zakończenie. Takie, na jakie zasługuje ❤️
Ładuję...