Kliniki nie chcą już leczyć naszych zwierząt na kredyt. Prosimy o pomoc w leczeniu podopiecznych!

Zbiórka zakończona
Wsparły 663 osoby
18 139 zł (100,77%)

Rozpoczęcie: 20 Marca 2020

Zakończenie: 20 Maja 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Przystań na 4 Łapy... To ostoja, dla tych niechcianych. To ratunek, dla tych skrzywdzonych. To miłość, bez względu na pochodzenie i historię. Bezinteresowne wsparcie, ale też wiele wyrzeczeń. Emocje i morze wylanych łez. Radość, a czasem rozpacz. Przystań to dom prywatny, choć drzwi dla skrzywdzonych zwierząt zawsze są otwarte.

Zgłaszają się do nas ludzie z całej Polski. Jeśli zależy od nas życie czworonożnego, nigdy nie odmawiamy. Nieważne, jaka jest pora. Zawsze jesteśmy w gotowości, by nieść pomoc.

Od początku roku wyadoptowaliśmy ponad 30 zwierząt. Kochamy się dzielić z Wami pozytywnymi wiadomościami, choć czasem brakuje na to czasu. Rzadziej natomiast piszemy o sprawach przyziemnych, jak opłaty za paliwo, testy, które wykonujemy każdemu zwierzęciu przed adopcją, odrobaczenia, szczepienia i kastracje.

Kliniki nie chcą już z nami współpracować na zasadzie odroczonej płatności. Aktualna sytuacja na świecie nie pozwala im na to. My to bardzo dobrze rozumiemy, jednak nasze zrozumienie nie zmienia sytuacji. Nasi podopieczni potrzebują regularnych kontroli weterynaryjnych, podawania leków. Kończy się karma bytowa i ta specjalistyczna, dla zwierząt wymagających więcej, niż podstawowej opieki. Nieubłaganie kończą się zapasy żwirku. Samochód nie jeździ na wodę, choć bardzo byśmy tego chcieli. Grozi nam wstrzymanie adopcji, na co nie możemy pozwolić.

W nocy z czwartku na piątek dotarła do nas kotka z wypadku. Ma problemy z chodzeniem.

Floki ma 9 miesięcy i cierpi na nadczynność tarczycy. Zmiany na jego skórze są rozległe, kociak nieustannie musi przyjmować leki. 

Zabieg przeszła także Kosma, która odczuwała ból przez problemy z ząbkami. Kotka jest niepełnosprawna, kuleje i ma problemy z poruszaniem się po starciu z psem, do jakiego doszła zanim trafiła do Przystani.  Większość kotów, które u nas przebywają, jest ciężko chorych. Terapia FIP Juliana pochłonęła krocie. Balbinka - konsultacje okulistyczne.  Adolfik, potrącony i pogryziony, ma wyrwany mięsień. Jankes, Jasia i Leonardo mają poważnie chore nerki. Ires - chore serduszko, musi z tym żyć, musi przyjmować leki... Kornelek po wypadku przechodzi zabiegi. Znaleziony 1 września w leżał na poboczu i ujadał. Potrącony przez samochód, który się nie zatrzymał. Obrażenia - wybite siekacze dolne, zdarty nosek, zwichnięty łokieć w przedniej prawej łapce. 

W międzyczasie musieliśmy pożegnać misia... 

Tak źle nie było jeszcze nigdy. Jesteśmy na skraju załamania, tego nie wyrażą żadne słowa. Przystań na 4 Łapy to nie tylko my. To także Wy, którzy zawsze nas wspieracie, choćby ciepłym, szczerym słowem. To Wy, którzy potraficie nas wysłuchać. To Wy, którzy zgłaszacie się do nas z prośbą o pomoc. To wy, którzy uczestniczycie w bazarkach,  dzięki którym nasza fundacja wciąż istnieje. Dziś potrzebujemy Waszego wsparcia bardziej, niż kiedykolwiek. Wsparcia i realnego działania. Nie prosimy o wielkie sumy. Prosimy o małe darowizny, które pomogą nam utrzymać Przystań. Pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na wszystkie potrzeby związane z opieką nad najbardziej chorymi zwierzętami, przede wszystkim opłacenie wizyt w klinice i leczenia podopiecznych.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
36 zakończonych zbiórek
Wsparły 663 osoby
18 139 zł (100,77%)