Pyruś walczy o każdy dzień życia

Zbiórka zakończona
Wsparło 319 osób
5 000 zł (100%)

Rozpoczęcie: 15 Lipca 2018

Zakończenie: 2 Września 2018

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Pyrek - niewielki psiak, kilka lat spędził w zimnym i ciemnym boksie, patrząc jak jego towarzysze niedoli idą do nowych domów. A on tkwił tam jakby był niewidoczny... Nawet imię schroniskowe mu nie wyszło.

Ma ok. 10 lat, ogromny przytulak, pozytywnie nastawiony do całego świata...W schronisku wiecznie skulony w kącie, kulejący, przepraszający, że żyje...

Udało się nam w końcu znaleźć dla niego dom. Radość ogromna. Niestety trwała krótko. Musiał mieć zrobiony porządek z zębami, pluł ropą. Badania ujawniły ogromną anemię, usg krwawienie do wewnątrz. I tak rozpoczęliśmy walkę o życie Pyrusia.

Konieczne było przeprowadzenie transfuzji, miał ją wykonaną 3 razy. Konsultacje od specjalisty do specjalisty.

Cały czas wyniki krwi były bardzo złe, ale Pyruś czuł się dobrze, Jak tylko trochę poprawiły się. Pyruś poczuł się gorzej. Do tej pory niewidomo dlaczego i skąd pojawia się wewnątrz krwawienie?

Pyruś przebywa w hoteliku , miesięczny koszt wynosi 300 zł, plus dojazdy do weterynarzy. Cały czas jest na antybiotyku, dostaje specjalne leki, co kilka dni ma wykonywaną morfologię.

Zęby musieliśmy odłożyć ale usunięcie kilku to konieczność, przewidywany koszt z narkozą wziewną to minimum 600 zł. Kolejna sprawa to diagnostyka złamanej i źle zrośniętej łapki...

Bardzo prosimy o pomoc w leczeniu i utrzymaniu Pyrusia. Na dzień dzisiejszy leczenie wyniosło juz prawie 3000 zł, hotel, leki.

Ten mały Psiak teraz kiedy mógłby spokojnie i szczęśliwe żyć poza schroniskiem, musi walczyć o życie. Ma tylko nas.

Żeby znowu był szczęśliwy.

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 319 osób
5 000 zł (100%)