Ratujemy Azyl - bez pomocy grozi nam likwidacja

PILNE!
7 dni do końca
Wsparło 566 osób
36 065 zł (90,16%)
Brakuje jeszcze 3 935 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 3 Czerwca 2022

Zakończenie: 1 Października 2022

Godzina: 21:00

Fundacja Ktoś to mała lokalna Fundacja, która ratuje konie przed rzeźnią, cierpieniem, bólem i odmienia ich życie. W całej swojej działalności uratowaliśmy ponad 50 koni.

Naszą misją oprócz edukacji jest prowadzenie Azylu dla skrzywdzonych przez człowieka zwierząt. Azyl Ktosiowo to dom koni, kóz i kotów - łącznie mieszka u nas 24 zwierzęta. Jesteśmy przerażeni, gdyż grozi nam likwidacja.

Ivan i Yana to kotki, które przyjeliśmy z Ukrainy, były w bardzo złym stanie, zagrzybiałe, zarobaczone i bardzo chude. 

Obydwa kotki przeszły koci katar, ale szczęśliwie wyzdrowiały. Poniżej ich wspólne zdjęcie, gdy razem śpią tulą się do siebie. Juz bezpieczne z pełnymi brzuszkami. 

Kasia podczas leczenia w klinice.

Euforia podczas leczenia w naszym Azylu.

Jantar w dniu przyjazdu był zaniedbany i zniszczony pracą na trasie do Morskiego Oka.

Utrzymujemy się tylko i wyłącznie z datków pochodzących od darczyńców. Niestety trudne czasy, które przyniosła najpierw pandemia, następnie wojna w Ukrainie i wykańczająca wszystkich inflacja to kolejne gwoździe do naszej trumny. Tylko poprzez zbiórki takie jak ta mamy szansę wciąż funkcjonować. Może znajdzie się jakiś sponsor, który nam pomoże? Ta zbiórka musi dotrzeć do jak największej ilości ludzi, abyśmy przetrwali. Musimy uzbierać środki dla naszego Azylu.

Dzisiaj: Jantar i Płotka - to nierozłączna para, Jantar zyskał nie tylko nowy bezpieczny dom w naszym Azylu ale również miłość Płotki - pieknej kalekiej klaczy fryzyjskiej.

Bueno to ulubieniec dzieci, wyjątkowy szczęściarz uratowany z rzeźni.

Zawsze reagowaliśmy, gdy potrzebna była pomoc a teraz my potrzebujemy pomocy. Ratujemy konie przed śmiercią w rzeźni, udzielamy pomocy koniom chorym, starym, kalekim, porzuconym, zaniedbanym i maltretowanym przez człowieka.

Dobrusia i Cover 

Dobrusia wychudzona klacz ze szkółki jeździeckiej, jej kalectwo skazało ją na rzeź, nie mogła już dłużej pracować, uraz miednicy okazał się jej wyrokiem. 

Miły w dniu przyjazdu do nas, tak bardzo chudy, że odznaczały sie wszystkie żebra. Miał równiez objawy depresji, Dzisiaj to koń, który uwielbia sie bawić i poprawiła się jego sylwetka budzi podziw i zachwyt. 

Miły

Cover Boy i nasza mała wolontariuszka Klara. Dzieci kochają to miejsce, często odwiedzają zwierzęta. A my uczymy ich miłosci, empatii i szacunku do zwierząt. 

Cover Boy to koń, który traci wzrok. Niestety praktycznie już nie widzi, jego kalectwo utrudnia mu funkcjonowanie, podąża za innymi końmi. U nas zyskał bezpieczny dom. 

Maleńki Jaśminek - walka o jego życie trwała ponad pół roku. 

Jaśmin i Migotka - łobuziaki nasze kochane! Aż trudno uwierzyć, że wyrwane ze szponów śmierci, miały niewielkie szanse na przeżycie, w ich przypadku walka zakończyła się sukcesem,

Migotka -źrebaczek wychowany przez nas na sztucznym mleku. Miała tak duże przykurcze nóg, że jej szanse były niewielkie. Pokochaliśmy tego źrebaczka i nie ustąpiliśmy - dzisiaj Migotka żyje szczęsliwa w naszym stadzie. To jej dom, jej końska rodzina.

Karusek - to wyjątkowy, kochany kucyk, bardzo spokojny i delkiatny. Boryka się z końską astmą, zaniedbany przez cżłowieka, cierpiący trafił do nas i rozpoczął nowe życie bez bólu. 

Karusek w trakcie silnego rzutu ochwatu, jego stan był tak ciężki, że początkowo była brana pod uwagę eutanazja. Na szczęście się udało. 

Ferdek - jego cierpienie trwało latami, został zaniedbany przez człowieka, potraktowany jak rzecz. Trwa walka o to by odmienić jego życie, 

Rainbow - kolejny zaniedbany kucyk, z ogromnym przerostem kopyt, w dalszym ciągu jest bardzo chuda i wymaga leczenia. 

Śnieżka to zaniedbana końska bacia, ma ponad 20 lat i doznała cierpienia ze strony człowieka, latami stała przywiązana bez możliwości ruchu. Gdy przyjechała do nas ledwo mogła stawiać kroki. 

Filuś i jego miłość Śnieżka. 

Rambo ze swoja mamą Anją. Przyjechał do nas gdy miał zaledwie parę dni, niestety stan jego mamy był tak zły, że mimo wdrożonego leczenia w pewnym momencie musieliśmy podjąć decyzję o eutanazji.

Niunio - najmłodszy Ktoś ma niedobory minerałów i anemię. Ten wesoły źrebaczek zyskał u nas dom i nową końską rodzinę. 

Niunio i Cover Boy

Rozalka i jej dzieci, nasza niespodzianka, gdy Rozalka przyjechałą do nas jako mamka dla źrebaka okzało się z czasem że jest kotna. 

Jaś i Tosia

Maleńki Jaś tuż po nardzinach, jeszcze ma mokre futerko. 

 

Błagamy Was o ratunek dla naszego Azylu. Grozi nam likwidacja. Te zwierzęta nie mogą stracić swojego domu! Jesteśmy pełne niepokoju o jutro, o to, co zrobimy ze zwierzętami, jeśli dojdzie do likwidacji. Ale mamy również nadzieję, że pomożecie nam przetrwać. Prosimy Was wszyscy!

Podopieczni i Opiekunowie

Pomogli

Ładuję...

Organizator
8 aktualnych zbiórek
68 zakończonych zbiórek
7 dni do końca
Wsparło 566 osób
36 065 zł (90,16%)
Brakuje jeszcze 3 935 zł
Adopcje