Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani, chcemy podzielić się z Wami wieściami o naszym dzielnym Lulku.
Kocurek jest już kilka dni po zabiegu zespolenia złamanej łapki. Niestety proces gojenia jest bardzo trudny – Lulek to półdziki kotek, który nie do końca rozumie, że ograniczenia są dla jego dobra.

Musi być klatkowany, a każda czynność pielęgnacyjna wymaga cierpliwości i siły. Problemem jest też to, że nie zawsze możemy zdezynfekować rany tak dokładnie, jak byśmy chcieli – Lulek się wyrywa, a dodatkowo sam wylizuje ranę. Niestety, klosz nie zdał u niego egzaminu.


Za nami już dwie kontrole, wkrótce kolejna. Przed nim wciąż długa rehabilitacja, a także zabieg kastracji i amputacja części ogonka, który również został uszkodzony.
Do tej pory na zbiórce udało się zebrać 1200 zł, a koszty leczenia i operacji przekroczyły już 2500 zł (faktury na zbiórce). Dlatego bardzo prosimy – jeśli możecie, dorzućcie cegiełkę do jego ratowania. Każda złotówka ma ogromne znaczenie w tej nierównej walce o zdrowie i życie Lulka.
DZIĘKUJEMY ZA KAŻDDĄ WPŁATĘ ❤️
LULEK WALCZY O SWOJĄ ŁAPKĘ I ŻYCIE!
Dziś los postawił na naszej drodze kocurka w potwornym stanie. Ma otwarte złamanie tylnej łapki, kość przebiła skórę, a w ranie zbiera się ropa. Każdy jego krok to okropny ból. Ranna łapka bezwładnie wisi, gdy próbuje chodzić, opierając się na trzech pozostałych. Dodatkowo ma uszkodzoną końcówkę ogona.

RTG potwierdziło najgorsze – poważne złamanie w kolanie. Lekarze spróbują je zespolić, ale istnieje ryzyko amputacji łapki.


Lulek jest nieufny do tego przerażony i cierpiący. Jego oczy mówią więcej niż tysiące słów. Od dziś przyjmuje antybiotyk, natomiast w przyszłym tygodniu planowany jest zabieg. Koszty będą ogromne, a my wciąż nie wyszliśmy z długu po zabiegu koteczki Zuzi.

Nie mamy też dla LULKA bezpiecznego miejsca, a jutro musimy odebrać go z przychodni. Pilnie potrzebujemy dla niego domu tymczasowego. Błagamy o pomoc: Wesprzyjcie zbiórkę – każda wpłata to szansa na uratowanie łapki i życia Lulka.
Podarujcie mu choć tymczasowy kąt, w którym będzie mógł dojść do siebie w trakcie leczenia. Patrząc w jego oczy, czujemy, że nie wolno się poddać. Pomóżmy mu razem stanąć na łapach – choćby na trzech, ale bez bólu! Z Waszą pomocą musi się udać! Dziękujemy za każde wsparcie ❤️
Ładuję...