Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Los tego kota jest dramatycznie przykry. Tymon w 2023 roku wypadł z nieosiatkowanego okna, doznając urazu kręgosłupa. Trafił do schroniska, a jego właściciel go porzucił i nigdy nie odebrał.
Kot utknął na 3 lata w klatce kennelowej. Nie było w schronisku bezpiecznej przestrzeni, żeby mógł swobodnie się przemieszczać, nie było chętnych na adopcję, ani do ogłaszania go, poza mną. Trzy lata życia ograniczone do metalowych krat i bólu, który z czasem stał się codziennością. Ten kot nie pamięta już normalnego życia. Nie pamięta swobodnego ruchu, komfortu. Został zepchnięty do roli zwierzęcia, które po prostu „trwa”. Wcisnięty w klatkę w roku pomieszczenia, niewidoczny. Większość ludzi odwiedzających schronisko nawet nie wiedziała, że on tam jest. Wyobrażacie to sobie?
To był jeden z kotów w kolejce do mojego domu. Niestety przed nim było wiele innych przypadków szalenie pilnych i trudnych, ale w końcu się doczekał.
Przyjęłam tego kota do swojego domowego domu tymczasowego, po trzech latach pobytu w schronisku.
Uraz kręgosłupa odebrał mu sprawność. Dziś zmaga się ze stopochodem, ma zatarte czucie w ogonie i osłabione odruchy neurologiczne. Każdy ruch sprawia mu trudność. Łapy ustawiają się nienaturalnie, ciało nie działa tak, jak powinno. Dodatkowo przez te lata bardzo przytył, co w kontekście jego problemów jest tragedią. Nabawił się też problemów z pęcherzem, ma koszmarne zapalenie dziąseł i łuków podniebiennych. Jedzenie boli, chodzenie jest walką.
A on nadal próbuje funkcjonować, jest waleczny, jego radości po zabraniu do domu nie ma końca. Udało mi się już go odchudzić, ale nadal nad tym pracujemy, leczymy zęby i pęcherz, a kolejnym krokiem jest rezonans z badaniem przewodnictwa nerwowego.
Na jego podstawie ocenimy, co robimy dalej z nóżkami. Na pewno należy amputować ogon, bo powoduje tylko dodatkowy ciężar, który Tymon za sobą ciągnie, a sam w sobie ogon nie ma w ogóle czucia i przeszkadza. Brudzi go, odparza i tylko sprawia kłopot.
Lekarze biorą pod uwagę obustronną artrodezę stępu. To bardzo poważne zabiegi, ale bez nich kot może już nigdy nie mieć szansy na życie bez cierpienia.
Przez trzy lata był klatkowany. Trzy lata bez leczenia dającego realną szansę, bez rehabilitacji, bez normalnego życia. Nie możemy cofnąć tego czasu, ale możemy zrobić wszystko, żeby jego przyszłość nie wyglądała tak samo.
Zbieramy środki na:
- rezonans magnetyczny i badanie przewodnictwa nerwowego
- konsultacje neurologiczne
- leczenie ortopedyczne i chirurgiczne
- hospitalizację
- rehabilitację
- wizyty kontrolne i leki
- lecznie zębów i pęcherza
- karmę, żwirek
Na dole zbiórki bedziemy w plikach dodawać aktualną dokumentację oraz aktualizacje do zbiórki. Pomóżcie nam proszę zawalczyć o jego sprawność i życie, to od nas zależy, czy dostanie szansę. Ja mu ją dałam, przyjęłam do domu i poświęcę swój czas i wszelkie zasoby, żeby doprowadzić go do porządku i życia w komforcie, ale potrzebujemy wsparcia finansowego. Mamy ponad setkę podopiecznych i sytuacja jest trudna.



Ładuję...