Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Glen to staruszek, który trafił do nas w styczniu tego roku. Był ledwie chodzącym szkieletem pokrytym futrem.
Skrajnie zaniedbany, oblepiony kupami i cuchnący, miał złamaną szyjkę prawej kości udowej, która oczywiście nie była nastawiana i źle się zrosła, przez co noga jest krótsza, zrotowana i niesprawna. Badania i konsultacja ortopedyczna wykazały nieodwracalne zmiany, które są następstwem nieleczonego urazu.


Jego ciało pokrywały odparzenia i różnego typu zmiany skórne. Miał też ogromny problem z uchem, z którego lała się ropa. Glen otrzymał niezbędną dla ratowania jego życia pomoc. Przybiera powoli na wadze, skóra się regeneruje, a ciało staje się coraz silniejsze.

Każdego dnia Glen otrzymuje najlepszą opiekę. Jest też pod kontrolą weterynarza i wygląda na to, że z nami jeszcze zostanie. Prosimy więc, wesprzyjcie go w nowym życiu. By nie zabrakło mu na leki, suplementy, badania weterynaryjne. By mógł żyć spokojnie i bez bólu. Byś może po raz pierwszy w życiu.
Dziękujemy za każdy podarowany Glenowi grosz <3
Ładuję...