Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Są psy, które człowiek potraktował szczególnie okrutnie. Nie znają ciepłego domu, spokoju, bezpieczeństwa, ludzkiej troski. Żyją w strachu, zaniedbaniu i beznadziei. Trafiają do schronisk, w których z wielu powodów nie mają szans na adopcję.
Prosimy o wsparcie tej zbiórki, której celem jest pomoc psom opuszczonym przez wszystkich. Dzięki Tobie mają szansę na lepszy los.

Zbyt duże, zbyt stare, zbyt chore lub panicznie bojące się człowieka. Wiele z nich nigdy nie wychodzi zza krat, bo ośmielają się bronić warcząc. Inne swoje budy opuszczają tylko w nocy, gdy mają pewność, że w schronisku nikogo już nie ma... Uznane za nieobsługiwalne dostają wyrok eutanazji lub dożywocia za kratami...
Właśnie dla takich psów jedynym ratunkiem jesteśmy my. Zabieramy je do fundacyjnego domu, dajemy bezpieczny kąt, nienachalną obecność człowieka, najlepszą opiekę i towarzystwo innych psów. U nas dostają wszystko, czego potrzebują, by z czasem mogły zacząć żyć naprawdę. Wychodzą na świat, zawierają przyjaźnie, lub zwyczajnie odpoczywają po wielu okrutnych latach.


Levi został porzucony przez właściciela, a w schronisku był traktowany jak potwór. Zamknięty w ciasnym kojcu chciał jedynie, by wszyscy dali mu spokój. Prowadzany na chwytaku i zupełnie nierozumiany. O spacerach, delikatności i bezpieczeństwie nie było mowy. Przyjechał do nas i okazał się fajnym psem, którego ludzie zupełnie nie rozumieli...

Młody tybetan Mech miał zostać uśpiony lub spędzić resztę życia w całkowitej izolacji. Określany jako bestia i zagrożenie dla psów i ludzi. Okazał się ciekawym świata młodzieńcem, któremu może i brakuje nieco manier, jednak zdecydowanie nie zasługuje na tragiczny los, jaki zgotowali mu ludzie.

Niewidomy staruszek Staś jest psem dużym i schorowanym. Dla większości stanowi jedynie problem i wydatki. Ale nie dla nas. U nas Staś otrzymał wspaniałą jesień życia i zaznał wolności być może po raz pierwszy w swoim długim życiu.
Żenia jest bardzo dużą, zlęknioną sunią, której życie nie oszczędzało. Boi się niemal wszystkiego, a w schronisku nikt nie zwróci uwagi na psa, który ucieka na widok człowieka. Jedyną szansą dla niej był przyjazd do nas. Nie mogliśmy jej tej szansy odmówić...

Pepę schronisko przerastało na tyle, że pomimo starań pracowników, jej stan zdrowia zamiast się poprawiać, pogarszał się z każdym dniem. Wycofana, smutna i wyczerpana nie miała już nadziei na lepsze jutro. Poproszono nas o pomoc i jej zabranie. Jej stan był bardzo zły, jednak odpowiednia opieka sprawiła, że dziś ma się dobrze i korzysta z życia jakiego nigdy nie miała.

Góral w schronisku uchodził za agresywnego. Nie miał szans na adopcję, więc jego życie miało skończyś się za kratami, a wszystko przez to, że ludzie często nie rozumieją psów i nie chcą przyjąć, czego naprawdę potrzebują. Górala zabraliśmy by dać mu godne życie. Szybko pokazał się z najlepszej strony i wydaje się być najszczęśliwszym psem na świecie.

Lilu jest bardzo dużym i przeraźliwie zleknionym psem. Nie chcemy nawet myśleć o tym, co musiał przeżyć i co zgotował mu człowiek, którego dzisiaj tak bardzo się boi... W schronisku siedział za niewinność i miał już nigdy go nie opuścić. Jednak dzięki ludziom takim jak Ty mogliśmy go zabrać i otoczyć opieką, dzięki której zaufał ludziom i dziś cieszy się życiem u ich boku.

Psów, którym pomogliśmy jest wiele. Jednak kolejne bardzo nas potrzebują. Dziś prosimy Ciebie o pomoc w postaci choćby drobnej wpłaty. Twoje wsparcie tej zbiórki pozwala nam utrzymać psy, które szans na adopcję nie mają, a dzięki Tobie będziemy mogli wyciągnąć zza krat kolejne, dając im dom, jakiego nigdy nie miały.
Choćby niewielkie wpłaty powodują, że te uratowane mogą wieść bardzo dobre życie w bezpieczeństwie i z najlepszą opieką troskliwych ludzi, a kolejne psie nieszczęścia mogą zmienić się w godne życia. Takie, na jakie zasługuje każda czująca i myśląca istota. Za każdą podarowaną złotówkę z serca w ich imieniu dziękujemy!

Ładuję...