Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Dzięki Wam mogliśmy go zdiagnozować i poddać pilnej operacji. Zabieg się udał, jest duża szansa na to, że Ubuś będzie biegać po mazurskich łąkach. Teraz czeka go rehabilitacja, więc ponownie bardzo prosimy Was o wsparcie... Liczy się każda wpłata, bo tylko wspólnie możemy przywrócić temu wspaniałemu psu sprawność <3
Na razie Ubu odpoczywa. Je z apetetytem, przyjmuje leki i suplementy, które mają za zadanie wzmocnić jego osłabione ciało i wspomóc regenerację. Są one bardzo kosztowne, a musimy się przygotować na dłuższą terapię. Bardzo rzadko mierzymy się z aż tak dużymi kosztami, które trzeba ponieść niemal natychmiast. Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą złotówkę i za pomoc, której udzielacie Ubu w tym trudnym czasie... Prosimy, pamiętajcie o nim.

Liczyliśmy się z wysokoimi kosztami operacji w klinice nerologicznej Ubu, ale koszt rzeczywisty bardzo nas zaskoczył...
10 tysięcy złotych. Na poniedziałek...
Bardzo prosimy o wsparcie tej zbiórki, dzięki której opłaciliśmy już leki, suplementy, diagnostykę, wizyty i transport. Pozostał ogromny koszt zabiegu, który jest konieczny, by Ubu mógł wyzdrowieć. Tylko wspólnie będziemy w stanie pomóc temu cudownemu psu.


Ubu każdego dnia cierpi, każda próba wstania, podniesienia go sprawia, że skowycze z bólu. Jego stan pogarszał się z dnia na dzień od momentu przywiezienia go do nas.
Nie mieliśmy pojęcia co się dzieje, do czasu znalezienia wystającego z jego ciała dziwnego przedmiotu. Okazało się, że w jego ciele tkwiła strzałka po broni Palmera...


Ubu błąkał się samotnie na Podlasiu przez rok. Wszyscy o nim wiedzieli, ale nikt nie zainteresował się nim na tyle, by zapewnić mu schronienie i opiekę. W końcu na prośbę wójta został odłowiony i przywieziony do nas. Cały w kleszczach, zmęczony i zabiedzony. Jego stan martwił nas od początku. Chwiejnie chodził i obawialiśmy się chorób odkleszczowych. Największym problem okazało się ciało obce wystające z jego boku.

Pomimo zabiegu jego usunięcia stan Ubu nie poprawił się. Wyniki krwi ma bardzo dobre, więc najprawdopodobniej przez tkwiącą w ciele strzałkę, doszło do poważnych uszkodzeń w okolicy kręgosłupa.

Czy ma szansę wyzdrowieć, żyć bez bóli i wrócić do sprawności? Nikt nie dał nam gwarancji, ale też nikt nie określił go przypadkiem beznadziejnym. Warto o niego walczyć i dać mu szansę. Tylko z Waszą pomocą będziemy mogli mu pomóc.

Dostaje leki i najlepszą opiekę by nie żył w bólu i mógł wrócić do sprawności. Wizyty weterynaryjne, diagnostyka i leczenie są bardzo kosztowne. Zwłaszcza przy tak dużym psie jak Ubu.
Dlatego bardzo prosimy Was o pomoc dla tego psa, którego obojętność ludzka skazała już na rok tułaczki. Każda wpłata dla niego będzie dowodem tego, że nigdy już nie będzie dla nikogo obojętny. Każda złotówka daje mu szansę na życie bez bólu i cierpienia.
Za każdą pomoc dla Ubu z serca dziękujemy!
Ładuję...