Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Bardzo dziękuję Wam wszystkim za pomoc. Zebraliśmy wspólnie pieniądze, które pomogą w leczeniu chorej kotki Sagi. Jestem Wam bardzo wdzięczny, tym bardziej że pani Donata od dawna wspiera nas w ratowaniu zwierząt, więc bardzo chciałem, żeby mogła dostać od nas pomoc, kiedy jej potrzebowała.
Będę Wam dawać znać o postępach w leczeniu Sagi. Jeszcze raz wszystkim dziękuję. Marek Sotek
Stan zmagającej się z ciężką chorobą nerek koteczki Sagi bardzo się pogorszył. Znowu potrzebna jest nasza pomoc. Pani Donata, właścicielka Sagi, utrzymuje siebie, kotkę i dwa pieski, Kajtka i Torusia, z emerytury w wysokości 3250 zł. Jakoś udaje się jej wiązać koniec z końcem. Ale jeśli wchodzi w grę poważne leczenie, pani Donata nie ma żadnej szansy, żeby sprostać temu finansowo.
Od razu oddaję głos pani Donacie:
„Znów zachorowała moja Sagunia. Mimo leków wróciła choroba nerek. Widziałam, że znowu źle się czuje, znów boli ją brzuszek. Dlatego od razu zabrałam ją do kliniki na badanie. I niestety – Saga ma złe wyniki. Bardzo wysoka keratynina i mocznik pokazują, że nerki nie działają właściwie. Konieczne jest leczenie. Doktor pobrał też do badań płyn, który gromadzi się w okolicy nerek, ponieważ podejrzewa nowotwór. Wynik histopatologii będzie za parę dni.
Czy mogę prosić o ponowną zbiórkę dla Sagi? Zostało mi na koncie 300 zł, czyli jedna wizyta u weterynarza… Ostatnio też zapłaciłam 380 zł za echo serca i leki dla mojego pieska Torusia. Zostało mi już tylko tylko parę złotych na jedzenie dla piesków. Jest mi ogromnie ciężko finansowo. Moja emerytura to 3250 zł. To ledwo starcza na opłaty za mieszkanie, gaz, prąd i wodę. Nie jestem w stanie pokryć z tego kosztów leczenia mojej ukochanej koteczki – wizyt w klinice, badań, kroplówek, leków, być może transfuzji krwi. A przecież nie mogę patrzeć bezczynnie, bo bez leczenia Sagunia nie przeżyje…
Dlatego błagam o zorganizowanie zrzutki na ponowne leczenie Saguni. Sama tego nie udźwignę, tym bardziej, że jeden z moich piesków też jest poważnie chory, ma włóknienie płuc i chore serduszko”.



Bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu pieniędzy, które pozwolą na pełną diagnozę i leczenie Sagi.
W kwotę wliczony jest wykup, transport, diagnostyka i weterynarz oraz kowal i miesiąc utrzymania.
Jeśli masz jakieś pytania, zadzwoń Marek: (+48) 502 064 387.
Zobacz więcej na www.razemdlazwierząt.pl
Ładuję...