Bezdomniaki walczą o każdy krok!

Wsparły 142 osoby
284 zł (5,68%)
Brakuje jeszcze 4 716 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 30 Czerwca 2018

Zakończenie: 31 Grudnia 2019

W zielonogórskim schronisku najważniejsze jest dobre samopoczucie i zdrowie każdego zwierzaka. Kiedy coś jest nie tak - diagnozujemy, leczymy, szukamy rozwiązań. Jeśli nasze zwierzaki mają problem z chodzeniem, kiedy tylne łapki odmawiają posłuszeństwa - nie spisujemy czworonoga "na straty", nie uznajemy - trudno, cierp, leż, nie będziesz chodzić. Rehabilitujemy. Ile schronisk może i chce sobie na to pozwolić? Na szczęście nasze zwierzaki mają taką możliwość...

Brutus czeka na swoją kolej:

We wrześniu 2015 roku pierwsze zwierzaki rozpoczęły walkę o sprawność i od tamtej pory już kilka kotów i kilkanaście psów jeździło na salę, gdzie pod czujnym okiem rehabilitantki robiły wszystko, żeby stanąć na łapki, żeby jak najlepiej chodzić, żeby jeszcze jeden krok o własnych siłach zrobić. 

Tajfun z uśmiechem poddaje sie magnetoterapii:

Są dwie grupy dzielnych, rehabilitujących się zwierzaków. Jedne to takie, które miały wypadki czy poważne operacje kręgosłupa albo kolan i dzięki zabiegom mogły dojść do zdrowia. 

Biedul miał bardzo poważna operację kręgosłupa:

Spacja była znaleziona ze złamanym kręgosłupem. Po prostu sama z siebie zaczęła chodzić, a zabiegi wzmocniły jej mięśnie.

Rabit miał złamaną miednicę. Rehabilitacja bardzo pomaga mu w powrocie do sprawności. Na zdjęciu poddaje się magnetoterapii.

Druga grupa to czworonogi, które przez różne zwyrodnienia mają niedowłady kończyn. Rehabilitacja wydłuża ich sprawność, nie pozwala zaniknąć mięśniom, dzięki czemu dłużej mogą cieszyć się spacerami.

Agri, miłośnik jabłek, dzielnie walczy ze zwyrodnieniem biodra i kręgosłupa.

Od dwóch lat rehabilitacja jest opłacana w całości dzięki darowiznom. Gdyby nie Dobrzy Ludzie, nie moglibyśmy sobie pozwolić na zabiegi, nie mielibyśmy na to środków. Każda wizyta zwierzaka u rehabilitantki kosztuje 70 zł.

Jak to wygląda w sumie? Przez ostatnie miesiące na zabiegi uczęszczały Brutus, Agri, Tajfun, Bati - każde z nich 2 razy w tygodniu. To już daje 8 wyjazdów w tygodniu, 32 w miesiącu. W sumie 2240zł. Przez pewien czas dochodził do tego Iwan - kolejne 560zł. Wcześniej Iwan zazębiał się z Rokim... Czasami zwierzak jeździ tylko raz w tygodniu, a czasami zaczynają od 5 wyjazdów, koszty są czasami mniejsze, czasami o wiele, wiele większe... 

Jesli chodzi o lipiec - Bati póki co ma przerwę (to ta śliczna owczarka ze zdjęcia powyżej), Tajfun kończy z rehabilitacją na dobre (nie ma już sił...), Iwan ma jeszcze zapas. Brutus i Agri niezmiennie będą jeździć 2 raz w tygodniu, czyli potrzebują w sumie 18 zabiegów. Szaki i Graba są po operacji kolan będą potrzebować 2-3 tygodnie po 3 zabiegi, w sumie 24 zabiegi. Kot Rabit jeździ 3 razy w tygodniu, czyli w lipcu wyjdzie 12 zabiegów. Cena za rehabilitację kota jest inna - 40zł. W sumie na lipiec będzie potrzebne 2940 zł na psy i 480 zł na kota, w sumie 3420zł..... Nie damy rady udźwignąć tak ogromnej kwoty bez Was....

Wesprzyj naszych dzielnych rycerzy! 

Nie możemy tutaj nie wspomnieć o Wolontariuszach, którzy ogarniają całą logistykę rehabilitacyjną! Umawiają na zabiegi, jeżdżą na konsultacje, ćwiczenia, przygotowują zwierzaki przed wyjazdem... Są WIELCY i bez nich to by się nie udało. 

Zbiórkę będziemy trzymać do końca roku i wesprze ogólne zbiórki na rehabilitacje naszych zwierzaków!

W lipcu wykorzystaliśmy z tej zbiórki 190zł na opłacenie zabiegów! Zbieramy dalej!

Organizator
7 aktualnych zbiórek
15 zakończonych zbiórek
Wsparły 142 osoby
284 zł (5,68%)
Brakuje jeszcze 4 716 zł
Wesprzyj