Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Kochani, dziękujemy za dotychczasowe wsparcie na odbudowę naszej Fundacji ❤❤❤
U nas można powiedzieć, że bilans "zysków i strat" się zgadza. Dotarliśmy do ściany, gdzie Gosia nie była już w stanie przyjąć kolejnego i kolejnego potrzebującego kota.

Udało nam się wyadoptować kilka młodziaków, a w ich miejsce wskoczyły kolejne, w tym cała kocia rodzinka.

Więc tak naprawdę znaleźliśmy się znowu w tym samym miejscu. Może byłoby ciut lżej, gdyby nie fakt, że wiele kociaków wymaga leczenia, co obciąża fundacyjny budżet. A utrzymanie blisko 100 podpieczych to ogromne, niekończące się koszta..
Niestety mamy na pokładzie FIP, do tego kot powypadkowy, który nie kontroluje oddawania kału. Wiele kotków walczy z biegunkami, po odrobaczeniu. Dzieje się bardzo dużo.

Nie zmienia się jedno - CEL ZBIÓRKI !
Nadal zebranie tych pieniążków jest dla Gosi bardzo ważne, żeby wrócić do tego, co stowrzyła ponad rok temu. Oczywiście nie będzie to możliwe dopóki, dopóty stan zakocenia się nie zmniejszy Dlatego to, do czego Państwa najbardziej zachęcamy to ADOPCJA BEZDOMNIACZKA


Pomóż odbudować dom dla setki bezdomnych kotów w Lewinie Brzeskim!
Latem 2024 Fundacja Bezdomniaczki w Lewinie Brzeskim zakończyła ogromny remont. Po tygodniach pracy udało się odnowić wszystkie pomieszczenia, położyć kafle, wymienić meble, akcesoria, drapaki, stworzyć kociakom bezpieczną i przytulną przestrzeń. Było to miejsce pełne ciepła, zapachu świeżo pomalowanych ścian i radości – prawdziwy dom dla blisko setki uratowanych kotów, które wreszcie mogły poczuć się kochane i bezpieczne.


Niestety, los okazał się bezlitosny. W 2024 roku powódź nawiedziła fundację. Woda zalała świeżo wyremontowane pomieszczenia, niszcząc to, co jeszcze niedawno było owocem ogromnych wysiłków i marzeń. Zniszczeniu uległy ściany, podłogi, meble, drapaki i kocie akcesoria. To, co miało dawać schronienie i poczucie bezpieczeństwa, zamieniło się w pływającą ruinę. Gosia Kilman – jedyna osoba prowadząca fundację – stanęła w obliczu ogromnej tragedii, której sama nie jest w stanie udźwignąć.


Dziś Gosia nadal opiekuje się blisko 100 kotami (po powodzi adopcje praktycznie stanęły w miejscu) – każde z nich wymaga karmy, leczenia, czułości i uwagi. A oprócz codziennej walki o ich zdrowie i dobrostan, na jej barkach spoczywa jeszcze ciężar odbudowy zniszczonego miejsca.
Mimo bólu i strat, nie traci nadziei. Planuje kolejny remont – ponownie odmalować, odnowić, odbudować. Chce, by kociaki mogły żyć w czystych, bezpiecznych i komfortowych warunkach. By po zimie, kiedy fala adopcji często maleje, a potrzeby rosną, można było z nową siłą ruszyć dalej i ratować kolejne kocie życia.


Ale bez wsparcia nie da rady.
👉 Dlatego prosimy o Twoją pomoc!
Każda złotówka to cegiełka w odbudowie domu dla kotów. Twoja wpłata może oznaczać nowy drapak, czystą podłogę, odmalowaną ścianę, czy choćby bezpieczne miejsce do spania dla jednej kociej istoty, która jeszcze niedawno nie miała nic. Nie pozwólmy, by powódź zabrała kociakom ich dom. Pomóżmy Gosi i jej podopiecznym odzyskać to, co woda zniszczyła – nadzieję, spokój i bezpieczeństwo.





Razem możemy sprawić, że po zimie w Fundacji Bezdomniaczki znów zapanuje radość, a nie echo tragedii. Wesprzyj remont. Pomóż uratować koci dom 💚🐾
Ładuję...