Śmierć od łopaty? Siekiery? Rodi przeżył i walczy o życie!

Wsparło 171 osób
4 978,50 zł (124,46%)
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 29 Maja 2019

Zakończenie: 29 Sierpnia 2019

Nie mam siły pisać, nie mam siły myśleć. Ile one muszą wycierpieć? Ile? Dlaczego jest taka znieczulica względem zwierząt? Jakie potwory żyją wśród nas? Są bezkarni i mają się całkiem świetnie. Mają rodziny, dom, pracę, znajomych... A w środku są zepsutymi do szpiku potworami!

Dziś przyjechała do mnie suczka z miejscowości oddalonej od nas o 90 km. Pomogli dobrzy ludzie, którzy zaoferowali pomoc w transporcie. I wszystko pięknie, ładnie, sunia już bezpieczna, skończyła się jej tułaczka. I to byłby happy end. Państwo odjechali.

20 minut później telefon od nich: Pani Patrycjo znaleźliśmy psa po wypadku na ulicy, żyje. Powiedziałam, że już jadę, ale Państwo odpowiedzieli, że go pakują i już wiozą z powrotem do mnie. To, co zobaczyłam... Byłam w szoku... Nigdy! Nigdy nie miałam takiego przypadku, a widziałam wiele... Na prawdę... Jak długo tam leżał? Ile cierpiał? Jak bardzo? Nie potrafię sobie wyobrazić... Kim trzeba być? No kim? Chociaż powinnam raczej zapytać CZYM. Brakuje mi sił na to wszystko, co wokół się dzieje. Od razu został przewieziony do gabinetu.  Bałam się tego, że nie da się mu pomóc, ale kazałam robić wszystko, by przeżył... Od razu trafił na stół operacyjny. Wszędzie odłamki kości czaszki, ogromna rana... Usuwanie odłamów kostnych kości czołowej i oczodołowej, szycie, wstrząśnienie mózgu. 

Stan jest ciężki... Byłam pewna, że pies został potrącony, ale to, jakie jest podejrzenie, wstrząsnęło mną... Do teraz nie mogę się pozbierać. Rana wygląda tak, jakby ktoś psa chciał uśmiercić, jakby dostał czymś w głowę! Tak powiedział doktor z gabinetu. Rodi to starszy, biedny pies. Bardzo biedny... Na razie zajęto się otwartą raną na głowie. Nie wiemy, co będzie dalej. Koszty na ten moment są ogromne, nie wiem, co będzie dalej... Wiem, że trzeba go ratować! 

Błagam, pomóżcie! 

Pies został znaleziony w Sosnowce w gm Nowa Słupia woj Świętokrzyskie! Jeżeli ktoś rozpoznaje psa, wie, do kogo należał bardzo proszę o informację, nawet anonimowo!  Tel: 570240703

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 171 osób
4 978,50 zł (124,46%)
Wesprzyj