Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Cała rodzinka jest już bezpieczna, ale my nadal spłacamy faktury.
Jeśli nie uregulujemy zaległości, nasza działalność może zostać wstrzymana...
Nie możemy czekać z leczeniem – ratujemy od razu, a długi spłacamy potem, nawet przez wiele miesięcy. Zbiórka wciąż trwa, bo potrzebujemy pełnej kwoty, aby dalej pomagać tym, którzy nas potrzebują.
Mam z kilkudniowymi maluchami wyrzucona na mróz - takie dostaliśmy zgłoszenie.
Mimo jak najszybszego zabezpieczenia część maluchów umarła z wyziębienia - urodziły się z norze w ziemi przy kilku stopniach. Teraz staramy się by przeżyły pozostałe i mamusia, która jest wyczerpana, ale stara się cieszyć na widok człowieka. Małe będą potrzebowały utrzymania i opieki weterynaryjnej, muszą teraz być z mamą przez kilka miesięcy.



Prosimy pomóżcie nam je uratować!
Ładuję...