Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Urodziły się w największe mrozy na terenie opuszczonej posesji. Jak przetrwały ten ciężki czas ? Nie mam pojęcia. Ale żyją i potrzebują pomocy. Biegają po wsi. Całe już w kleszczach. Jeżeli mrozy ich nie zabiły to zrobią to kleszcze.


Możemy im pomóc, chwilowo zabezpieczyć w kojcu. Jutro możemy je zabrać inaczej będą zgłoszone do gminy, ale potrzebujemy:
👉 domów tymczasowych lub stałych dla maluchów.
👉 wsparcia na całą profilaktykę weterynaryjna łącznie ze sterylizacja suni
👉 wsparcia na transport i hotelik dla mamusi
👉 karmy dla szczeniąt i mamusi


Mamusia jest mała i przekochana, maluszki to dwie dziewczynki i trzej chłopcy. Dzisiaj dostały kropelki na kleszcze. Na kilka dni mamy kojec, potem mamusia może pojechać do hoteliku, o ile znajdziemy domy dla maluchów. Jedzą już samodzielnie. Po szczepieniu mogłyby pojechać do domków.
Są cudne takie miniaturki "berneńczykow". Prosimy o pomoc.
Ładuję...