Tam, gdzie zabrakło i rozumu i serca...

Zbiórka zakończona
Wsparły 103 osoby
3 195 zł (106,5%)

Rozpoczęcie: 27 Stycznia 2019

Zakończenie: 27 Kwietnia 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Dość często trafiają do nas zgłoszenia o zwierzakach zaniedbanych, których opiekunowie wprawdzie "bardzo je kochają", ale nie troszczą się o ich potrzeby. Czasem z biedy, czasem z bezmyślności. Trafiają też czasem zwierzaki w miarę zadbane fizycznie, ale niekochane, niechciane.

Tym razem, dokładnie w dniu 8-ych urodzin Fundacji, trafiły do nas 3 koty z miejsca, gdzie zabrakło i rozumu i serca. Koty niechciane, nieufne, przestraszone. I skrajnie zaniedbane fizycznie.


To dorosły młody kocur, wyraźnie śmierdzący kocurzym moczem. Waży około 2,5 kg, sierść ma bardzo słabą, pożółkłą. Powiększone węzły, głośno oddycha. Kuli się i boi się każdego dotknięcia. Z paszczy śmierdzi nielicho. Stan futra oszałamia - bo koty jednak zwykle jakoś tam dbają o higienię. Czy siedział długo we własnych sikach? Czy ktoś go czymś ubrudził? Trudno odgadnąć...


To CHYBA jest bura szylkretka. Tak sądzimy po kolorze sierści na łebku - bo cała reszta ciała jest dziwnie pomarańczowa. Najprawdopodobniej są to przebarwienia wynikające z niedożywienia/zarobaczenia. Kotka ma silny stan zapalny dziąseł, podejrzanie duży brzuch. I jest maleńka, pomijając ten brzuch - chuda. Oddycha głośno. A widzicie jej wąsy? My też nie - są przycięte tuż przy pyszczku.



Najmilsza z tej trójki staruszka. Języka nie potrafi schować, być może w wyniku okropnego zapalenia dziąseł. Jego końcówka jest tak wyschnięta, że aż czernieje. Oddycha bardzo głośno. Głowę zazwyczaj trzyma nienaturalnie przekręconą, jakby od uszkodzonego błędnika. Chuda, choć jako jedyna z tej trójki ma rozmiar "normalnego kota" i w miarę przyzwoitą sierść.

Całą trójkę czeka solidna diagnostyka, musimy ustalić, co im jest. Na pewno wszystkie mają problemy z układem oddechowym i dziąsłami, ale chyba u każdego dochodzi coś jeszcze. Muszą dostawać bardzo dobre jedzenie by uzupełnić braki. Trzeba je będzie kiedyś wysterylizować/wykastrować. No i trzeba popracować nad ich psychiką...

To nie jest ten rodzaj prezentu urodzinowego, o jakim marzyliśmy. Ale cóż, darowanemu koniowi...

Pomóżcie nam zdiagnozować i wyleczyć te biedaki! One potrzebują Waszej hojności!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
48 zakończonych zbiórek
Wsparły 103 osoby
3 195 zł (106,5%)