Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Dziękujemy za wsparcie dla kocurka. Sushi czuje się dobrze, ładnie przytył, pięknie zagoił się po operacji. Aktualnie jesteśmy na etapie kolejnej diagnostyki - tym razem przyglądamy się jego jelitom.
Sushi. Kocurek, który jeszcze niedawno zamarzał na cmentarzu. Teraz walczy o zdrowie i o normalne, bezpieczne życie.
Co mamy odhaczone:
- Masa ciała +1,3 kg
- Kontrola krwi - spektakularna poprawa!
- Konsultacja nefrologiczna.

Trochę już wiemy na temat nerek, ale Sushi tanio moczu do pobrania z pęcherza nie sprzedał - kazał nam sobie wyciskać z podkładu. Dopiero na trzeciej wizycie udało się trafić na pełny pęcherz. Czekamy na wyniki.

Tymczasem pani nefrolog wysłuchała szmery w sercu i skierowała nas na konsultację kardiologiczną. Ponieważ zagłodzenie, wychudzenie, hipotermia, wnętrostwo i prawdopodobnie same korzenie w dziąsłach (brak zębów) to za mało - Sushi ma guza podstawy serca. :( Takiego jednocentymetrowego.
Guz jest nieoperacyjny i przyrośnięty do tętnicy. Na ten moment jej nie uciska i nie zatyka przepływów krwi w sercu. Takie guzy rosną bardzo powoli, gdy otrzymamy wyniki badań moczu i będzie zakończona diagnostyka nerek, możemy planować kastrację.
Niestety, nie udało się jednoznacznie stwierdzić, że zaginione jądro znajduje się - jak to najczęściej bywa - w pachwinie. Niewykluczone, że będzie trzeba otwierać jamę brzuszną i szukać. Już kiedyś miałyśmy gościa z jednym jądrem za nerką. Na 2400 wykastrowanych kocurów nam się taki trafił tylko raz. Dzięki Waszym darowiznom mamy zabezpieczone fundusze na taką operację. Dziękujemy!

Natomiast zakładamy kolejną zbiórkę na opłacenie konsultacji kardiologicznych i zabiegu stomatologicznego, by dać Sushi'emu realną szansę na komfortowe życie – bez bólu. Jeśli możecie pomóc - choćby drobną wpłatą lub udostępnieniem – Sushi będzie Wam za to bardzo wdzięczny.

PS Na poranne konsultacje jeździmy z barfnym śniadankiem.
Tu znajdziesz poprzednią zbiórkę i początek historii Rudego:
www.ratujemyzwierzaki.pl/rudy-z-cmentarza
Ładuję...