Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
W załącznikach dodaliśmy nowe fakturę za ruszę. Sunia miała usg i echo serca bo jest staruszka i musimy tego pilnować. Oprócz tego jest faktura na prawie 1000 zł za pakiet reheabilitacyjny bo sunia ma problemy z chodzeniem.
Niestety stan naszej podopiecznej się pogorszył. W jej stawach pojawiły się duże zwapnienia, które powodują znacznie większy ból niż wcześniej. Najbardziej widać to w prawej tylnej łapie — podczas chodzenia zaczęła ją wyraźnie „przeciągać”.
Obecnie otrzymuje leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, jednak na ten moment nie przyniosły one oczekiwanej poprawy. To dla nas bardzo trudne, bo widzimy, jak bardzo cierpi…
Weterynarz podejrzewa, że w najbliższym czasie konieczne będzie ponowne nastrzykiwanie stawów kwasem hialuronowym oraz sterydem, aby choć trochę ulżyć jej w bólu i poprawić komfort życia.
Każdy taki zabieg to dla nas ogromne wyzwanie finansowe, ale nie możemy się poddać. Walczymy o jej sprawność i o to, by mogła jeszcze cieszyć się życiem bez bólu.
Dziękujemy, że jesteście z nami i wspieracie ją w tej trudnej drodze ❤️
Nowe faktury: 793 zł
Zbiórka: brakuje 1635 zł (bez uwzględnienia nowych faktur)





Na początku roku stan Ruszki mocno się pogorszył. Przez długi czas kulała, bardzo bolał ją kręgosłup, a w prawej tylnej łapie pojawił się wyraźny zanik mięśni i ich zwiotczenie. To właśnie ta łapka, w której Ruszka ma guzy na stawie skokowym spowodowane zmianami zwyrodnieniowymi.
Aby dać jej szansę na ulgę w bólu i powrót do sprawności, konieczna była intensywna fizjoterapia – przez 3 tygodnie, kilka razy w tygodniu. Dzięki tej pracy i zaangażowaniu fizjoterapeutów udało się osiągnąć poprawę.
Dziś Ruszka czuje się na tyle lepiej, że może przejść na rehabilitację podtrzymującą – bieżnię wodną raz w tygodniu, co jest dla niej ogromnym postępem.
Poniżej przesyłamy fakturę za dotychczasową fizjoterapię. Każde wsparcie pomaga nam dalej walczyć o komfort i godne życie Ruszki. Dziękujemy, że jesteście z nami



U Ruszy coraz gorzej, jej opiekunka pisze:
Kuleje na obydwie tylne łapy, w przednich ma zanik mięśni, cała jest w zwyrodnieniach, stan zapalny chroniczny i ciągle gryzie łapę. Jest cała spięta i obolała. Przez stan zapalny w stawie skokowym nie chciała chodzić na spacery i przytyla, co obciąża gorzej jej stawy.
Bardzo prosimy o wsparcie!


Nasza seniorka znów walczy
Rusza trafiła do weterynarza z powodu ogromnej opuchlizny palca w łapie, na którą nosi ochraniacz. Palec był trzy razy większy od pozostałych, twardy, zaczerwieniony i bardzo bolesny. Rusza wciąż go intensywnie wylizuje, co nie pomaga w gojeniu.
Zastosowano antybiotyk i opatrunek z sody oczyszczonej, aby zredukować opuchliznę.
Po poprawie wykonano RTG — na szczęście wykluczono nowotwór i złamanie.
Diagnoza: bardzo poważny stan zapalny. Rusza dostała kolejne leki i musi ograniczyć ruch.



Mamy nowe faktury i kolejne koszty. Prosimy o wsparcie
Każda pomoc to szansa na ulgę w bólu i spokojne dni dla starszej, skrzywdzonej kiedyś suni.
Ta zbiórka praktycznie stoi w miejscu. A my możemy dodać tylko następne faktury które musimy zapłacić... bez Was nie damy rady dalej utrzymywać wszystkich zwierząt - błagamy o pomoc!


Nasza staruszka Rusza cały czas walczy z bolesnymi stawami. Za nami kolejna wizyta u ortopedy i zakup ochraniacza. Błagamy i wsparcie! Już nie dajemy rady...
Faktura za ochraniacz i opis wizyty u ortopedy w załącznikach.

Rusza cały czas przebywa w domu tymczasowym. Ostatnio miała mniej energii, utykała. Zastrzyki z librelli przestały dawać efekty. Weterynarz zalecił iniekcje dostawowe osoczem bogatopłytkowym z kwasem hialuronowym.




Rusza co mieisąc muszi otrzymywać leki przeciwbólowe- niestety sunia przeszła tak wiele, że ból towarzyszy jej stale, my możemy go jedynie ograniczać.
Prosimy pomóż nam opłacić leczenie suni - jak widać to nie małe pieniądze, ale nie chcemy by cierpiała :(

Ponad rok Rusza jest pod opieką domu tymczasowego, nikt niestety nie chce adoptować jej na zawsze...
Jej opiekukna tak ją opisuje:
Rusza trafiła do nas w kiepskim stanie fizycznym.
Łeb miała cały w starych bliznach, ulamane kły, krztusila sie w trakcie picia wody z miski, nie chciała chodzić na dłuższe spacery, a w ich trakcie zaczynała nagle bardzo mocno kuleć na tylne łapki.
Po przeprowadzeniu wielu badań okazało się, że ma większość zębów do usunięcia, w stawach kolanowych i kręgosłupie lędźwiowych ma bolesne zwyrodnienia, a jakby jeszcze tego było mało, na prześwietleniu w pobliżu kręgosłupa jest widoczny śrut.
Dodatkowo sunia ma problem z trzymaniem moczu i kału, przez co na stałe musi przyjmować leki. Co miesiąc dostaje zastrzyk przeciwbólowy na stawy, a mimo wszystko widac po niej objawy stresu spowodowanego bólem.
Behawiorysta zalecił zapewnić jej spokojne otoczenie i uszanowac to, ze nie zawsze będzie chciala robić to, co my od niej oczekujemy.
Poza tym wszystkim Rusza jest wspaniałą, radosną i spragniona kontaktu suczką. Sama podkłada łeb pod rękę, żeby ją głaskać. Bardzo lubi chodzić na spacery - na widok szelek skacze wysoko do góry. W domu potrafi zachować czystość, nie niszczy, potrafi sama zostać w domu i nie wokalizowac. Jak najdzie ją ochota to potrafi hasać jak szczeniak biegając za zabawką.
By ulżyć Ruszy w bólu możemy wstrzyknąć jej w stawy kolagen, jednak to bardzo drogi zabieg. Potrzebujemy również środków na jej regularnnie przyjmowane leki.
Prosimy o pomoc!
🆘️GNIJĄCE ZĘBY, BLIZNY NA PYSKU, STARY ŚRUT PRZY KRĘGOSŁUPIE... A TO I TAK NIE WSZYSTKO, CO KRYJE TO MALEŃKIE CIAŁO STARSZEJ SUCZKI,💔 KTÓRĄ MOŻESZ POMÓC NAM URATOWAĆ!

Przedstawiamy Ruszę - starszą sunię, która przyjechała do nas z Ukrainy i którą los i człowiek okropnie skrzywdzili.
Na pierwszy rzut oka wyglądała w miarę dobrze - miała lekką nadwagę oraz trochę starych blizn na łbie. Dopiero gdy się zajrzało do pyska, było już wiadomo, że sprawa jest poważna, a zęby są w fatalnym stanie, powodując ogromny ból.
Dodatkowo okazało się, że gdy pije, zaczyna się mocno krztusić. Weterynarz zalecił zrobić endoskopię. W trakcie badania potwierdził tragiczny stan uzębienia i podjęto decyzję usunięcia natychmiastowego 12 zębów w najgorszym stanie, ze wskazaniem do usunięcia w sumie aż 17!
Zabieg był dla starszej suni bardzo ciężki, w ciągu paru godzin po wybudzeniu z narkozy wciąż nie była w stanie sama wstać. Zaczęła bardzo mocno dyszeć, zaczęła krwawić z jamy ustnej i dostała krwawej biegunki. Była ledwo świadoma, przelewała przez ręce.
Baliśmy się, że ją stracimy. Rusza trafiła do całodobowego szpitalika dla zwierząt z ryzykiem wykrwawienia i mocno obniżoną temperatura 36.9 stopni.
Pierwsza noc była decydująca - czy organizm Ruszy poradzi sobie z takim obciążeniem? Czy damy radę jej pomóc?

Na szczęście następnego dnia dostaliśmy telefon, że sunia przetrwała noc i walczymy dalej!
Została tam na 2 doby. Niestety każdy pobyt psa w szpitalu niesie za sobą bardzo duże koszty – całodobowa opieka lekarzy, USG, badania krwi, kroplówki.... Została poddana głodówce i przyjmowała wszystko dożylnie, by pozbyć się tak obciążającej krwawej biegunce. Okazało się że ma ostre zapalenie nerek. Dostała antybiotyki i dzielnie walczyła dalej.
Gdy udało się pozbyć krwawej biegunki i sunia była w stanie wychodzić na krótkie spacery, mogliśmy zabrać ją do domu. Nareszcie Ruszka była radosna, że trafiła znowu do znajomego miejsca i ludzi. Mogła odpocząć w spokoju bez szpitalnych dźwięków i innych zwierząt. Bardzo dużo odpoczywała, wstawała tylko za potrzebą. Niechętnie jadła, ale spadł nam kamień z serca, że powoli jest z nią coraz lepiej.
Przez następne parę dni jeździła na kroplówki. Nastąpił nareszcie dzień, gdy mogła już przyjmować specjalną gastro karmę i leki doustnie. Zaczęła powoli coraz więcej się ruszać, machać ogonkiem i chodzić za nami domagając się pieszczot. Wydawało się, że może być już tylko lepiej.

Niestety nie był to koniec kłopotów Ruszy ze zdrowiem…
W trakcie narkozy miała zrobione również prześwietlenie ze względu na kulawiznę lewej tylnej łapy. Na zdjęciu RTG wyszło, że w okolicach kręgosłupa znajduje się śrut – ktoś musiał do niej strzelać i cudem nie trafił w kręgosłup. Miała niezwykle dużo szczęścia, że uniknęła śmierci w takich męczarniach.
Po konsultacji z ortopedą wyszło, że Rusza ma zmiany zwyrodnieniowe w obu tylnych stawach kolanowych oraz delikatne w stawach biodrowych. Wiąże się to dla niej z bólem, który musi odczuwać od bardzo dawna. Straszne ile cierpienia musiała znieść.

Lewa tylna łapa jest bolesna, jednak suczka nie może przyjmować leków przeciwbólowych w związku z niedawnym zapaleniem nerek i krwawą biegunką. Z uwagi na to zapadła decyzja o terapii przeciwzapalnej w formie comiesięcznych zastrzyków podskórnych. Efekty mają być widoczne po 2 dawce. Póki co jeszcze ją boli, ale już nie kuleje.
Niestety zastrzyki to kolejny koszt, który musimy ponieść by ulżyć Ruszy w cierpieniu.
Wydawało się, że wszystkie problemy Ruszy mamy już pod kontrolą, a sunia może już spokojnie dochodzić do siebie w domu tymczasowym szukając powoli domu na stałe...
Niestety 2 tygodnie temu dostaliśmy wyniki endoskopii i okazało się, że Rusza ma zmiany ropne w przełyku. Dostała od lekarza sterydy podawane w 3 dawkach. Nie zareagowała na nie dobrze. Po 2. dawce Rusza przestała trzymać mocz. Przez tydzień za każdym razem gdy siedziała/leżała obok niej robiła się kałuża moczu, mimo że przebywania na działce z całodobowym dostępem do podwórka. Zaczęła również bardzo dużo pic i rozchlapywać wodę z miski. Weterynarz stwierdził, że jest to spowodowane sterydem. Także 3. dawki już nie dostała.
Obecnie czekamy na wyniki badań moczu, z których dowiemy się jak kontynuować leczenie suni. Chcemy by mogła nareszcie żyć zdrowa i bez bólu, który towarzyszył jej większość życia. Niestety koszty leczenia są dla nas ogromne – tak wiele chorób w tak małym ciele.
Zbieramy pieniądze na pokrycie zarówno wizyt u weterynarza, zabiegów które miała Rusza, pobytu w szpitalu, leków, ale też suplementów i specjalnej karmy, które musi przyjmować by wrócić do zdrowia. Koszt samego jednego zastrzyku przeciwzapalnego, który przyjmuje to 200 zł.
Przeszła tyle, że chcemy zapewnić jej najlepszą opiekę. Pomożemy jej i znajdziemy najlepszy dom, ale potrzebujemy Państwa pomocy! Już mamy długi, a przed nami jeszcze perspektywa długiego leczenia suni.

Ładuję...