Nadzieja dla chorych i niechcianych zwierząt. Budujemy na Dolnym Śląsku ośrodek z własną kliniką weterynaryjną❗️

Wsparło 1 661 osób
68 822,27 zł (18,11%)
Brakuje jeszcze 311 177,73 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 8 Lutego 2020

Zakończenie: 8 Grudnia 2020

27 Września 2020, 21:43
Musimy pilnie się przeprowadzić! Błagamy o pomoc❗️

Kochani❗️Stanęliśmy pod ścianą - naszym podopiecznym leje się na głowę. Tymczasowy ośrodek #DIOZ dla zwierząt odbieranych podczas interwencji kolejny raz znalazł się pod wodą. Każda burza to walka o przetrwanie w zrujnowanym pałacu, dlatego tak pilnie musimy przenieść naszych podopiecznych z tego miejsca. Codzienne hektolitry wody wybierane z podłóg spędzają nam sen z powiek. Co mamy zrobić? Jak pomagać kolejnym potrzebującym zwierzętom, skoro niemalże we wszystkich pomieszczeniach mamy wodę? Damy radę? Z Waszą pomocą możemy zawalczyć o godny byt naszych podopiecznych. Będziecie z nami? Bardzo Was prosimy. Zróbmy to razem❗️

Tylko z Waszą pomocą może to się nam udać!

❗️Aby przenieść się do nowego, już własnego ośrodka, musimy zebrać jeszcze 100.000 zł zaliczki. Pierwsza transza już wpłynęła na konto właścicieli. Gdy tylko zbierzemy kolejną część, możemy się wprowadzać❗️O pozostałą kwotę będziemy martwić się później, teraz najważniejsza jest wyprowadzka z tonącego miejsca i przeniesienie się do widocznej na zdjęciach osady.


❤️❗️Już nie prosimy, a BŁAGAMY o wsparcie. Za wszelką pomoc będziemy niezmiernie wdzięczni.

Pokaż wszystkie aktualizacje

27 Sierpnia 2020, 19:05
Zaliczka na ośrodek wpłacona

Powstanie miejsce wytchnienia dla uratowanych zwierząt ❗️❤️

Jesteśmy coraz bliżej stworzenia ostoi dla ratowanych z interwencji zwierząt. Zawarliśmy przedwstępną umowę sprzedaży nieruchomości z ogromnym terenem, w tym z łąkami, lasem i jeziorem, który będzie służył ponad setce naszych podopiecznych. Dzięki Waszemu ogromnemu wsparciu mogliśmy wpłacić już 100.000 zł zaliczki. Do finalizacji transakcji brakuje jeszcze 310.000 zł. Pomożecie?


❤️ Błagamy każdego z Was o wpłatę 10, 20 lub 50 zł na rzecz stworzenia pierwszej na Dolnym Śląsku ostoi dla skrzywdzonych braci mniejszych!

Wspólnymi siłami chcemy stworzyć pierwsze na Dolnym Śląsku sanktuarium dla potrzebujących zwierząt. Nie chcemy budować kolejnego zwierzęcego więzienia (schroniska), w którym nasi bracia mniejsi przebywają latami za kratami. Sanktuarium będzie miejscem, w którym zwierzęta będą żyły na wolności, niczym nieograniczone i nieskrępowane.


W ciągu każdego roku nasi Inspektorzy ratują setki zaniedbywanych przez oprawców zwierząt - nie tylko psy i koty, ale również zwierzęta gospodarskie, egzotyczne oraz dzikie. Nasze dotychczasowe domu tymczasowe nie są w stanie sprostać wyzwaniom, przed którymi stajemy niemal każdego dnia. Cały czas w działaniach ogranicza nas brak wystarczającego miejsca, by zapewnić zwierzętom nie tylko kawałek kąta, ale godne warunki, w których będą mogły odzyskać wiarę w człowieka.

Ośrodek będzie miejscem, w którym zwierzęta będą czuły się jak w domu - nie będziemy ograniczać ich wolności, będą żyły w domowych warunkach, a przede wszystkim będą biegały swobodnie.

14 Sierpnia 2020, 11:05
BRUTALNE ZABÓJSTWO NASZEGO PODOPIECZNEGO - KOZIKOWI ODCIĘLI W NOCY GŁOWĘ

W nocy z czwartku na piatek doszło do brutalnego mordu naszego podopiecznego w tymczasowym Ośrodku Ochrony i Ratownictwa Zwierząt DIOZ - Pałac w Dziwiszowie. Każdy, kto do nas przyjeżdżał wiedział, że Kozik to jeden z naszych ulubionych podopiecznych - na dniach miał zostać wykastrowany i trafić do nowego domu do Stajni Parkitnych w Kowarach.


Kozik trafił jednak za tęczowy most... Jakaś ludzka kreatura z chirurgiczną precyzją odcięła mu głowę ostrym narzędziem. Patolog dokonujący oględzin rany potwierdził ponad wszelką wątpliwość, że zwierzę zostało zamordowane przez człowieka. W miejscu znalezienia zwłok nie było śladów krwi, jak również głowy. Obroża, w której nasz Kozik na co dzień chodził, znajdowała się 100 m od zwłok. Kozi łeb stał się trofeum dla sadysty, ponieważ to zapewnie na nim znajdowały się odciski palców mordercy.


Niestety nie jest to pierwsza przykra sytuacja, która spotyka nas w Pałacu w Dziwiszowie, w którym jesteśmy od czerwca. Permanentnie ktoś rozcina nam ogrodzenie, niszczy pastuchy na pastwiskach, wypuszcza zwierzęta, by biegały po całej wsi, uszkadza instalację wodną i energetyczną. W dzierżawionym obiekcie zarówno my, jak i nasze zwierzęta nie mamy spokoju.

Z uwagi na to, że Ośrodek Ochrony i Ratownictwa Zwierząt był tylko tymczasowym miejscem naszego pobytu i przestał być ostoją dla ratowanych zwierząt, musimy pilnie opuścić to miejsce.

W lutym tego roku rozpoczęliśmy zbiórkę na stworzenie azylu dla odbieranych od oprawców zwierząt. Dzięki Waszemu wsparciu udało się nam uzbierać 100.000 zł na zakup gospodarstwa. Okoliczności losu sprawiły, że trafiliśmy do Dziwiszowa, a zbiórka na naszą własną ostoję stanęła w miejscu - mieliśmy nadzieję, że będziemy tu dłużej...

Tym razem nie prosimy Was o pomoc, a błagamy! Wierzymy, że z Waszym wsparciem uda się nam opuścić to straszne miejsce.

19 Lutego 2020, 01:25
Czy uda się nam zakończyć zbiórkę?

Razem możemy stworzyć coś pięknego - wystarczy, że każda z osób nas przekaże 10, 20 lub 50 zł na zakup pierwszego na Dolnym Śląsku sanktuarium dla skrzywdzonych zwierząt ❤️

Czy i tym razem uratowane zwierzęta będą mogły liczyć na Twoją pomoc?


Wspólnymi siłami chcemy stworzyć pierwsze na Dolnym Śląsku sanktuarium dla potrzebujących zwierząt. Nie chcemy budować kolejnego zwierzęcego więzienia (schroniska), w którym nasi bracia mniejsi przebywają latami za kratami. Sanktuarium będzie miejscem, w którym zwierzęta będą żyły na wolności, niczym nieograniczone i nieskrępowane. 

W ciągu każdego roku nasi Inspektorzy ratują setki zaniedbywanych przez oprawców zwierząt - nie tylko psy i koty, ale również zwierzęta gospodarskie, egzotyczne oraz dzikie. Nasze dotychczasowe domu tymczasowe nie są w stanie sprostać wyzwaniom, przed którymi stajemy niemal każdego dnia. Cały czas w działaniach ogranicza nas brak wystarczającego miejsca, by zapewnić zwierzętom nie tylko kawałek kąta, ale godne warunki, w których będą mogły odzyskać wiarę w człowieka.

Sanktuarium będzie miejscem, w którym zwierzęta będą czuły się jak w domu - nie będziemy ograniczać ich wolności, będą żyły w domowych warunkach, a przede wszystkim będą biegały swobodnie.

Od dawna bijemy się z myślami o stworzeniu własnego sanktuarium dla potrzebujących istot. Otworzyła się przed nami możliwość zakupu pięknego miejsca, które spełni nie nasze, ale uratowanych zwierząt oczekiwania. W centralnej części naszego województwa, na Przedgórzu Izerskim, znaleźliśmy raj dla zwierząt, z dala od miejskiego zgiełku i zabudowań. Działka o powierzchni prawie 4 ha będzie w stanie pomieścić wszystkie dotychczas przebywające u nas zwierzęta, a także te, które będziemy ratować. W miejscu tym znajdują się zabudowania o powierzchni prawie 1000 metrów kwadratowych, w których chcielibyśmy stworzyć klinikę weterynaryjną wraz ze szpitalem dla najbardziej potrzebujących istot.  Po pierwsze – dla zwierząt uratowanych przez naszych Inspektorów. Po drugie – dla istot bezdomnych i właścicielskich, za cenę wyznaczoną wyłącznie kosztami materiałów lub – jeśli będziemy mieć na to środki – bezpłatnie. Cały czas zgłasza się do nas wiele biednych osób, których nie stać na leczenie swoich zwierząt, dlatego chcielibyśmy otworzyć własną klinikę. Pozwoliłaby ona zaoszczędzić nam na usługach medycznych prawie połowę dotychczas wydawanych na ten cel środków, które moglibyśmy wówczas przeznaczyć na akcję sterylizacji i kastracji, a także zwiększenie pomocy na rzecz ludzi o dobrych sercach, których nie stać na utrzymanie i leczenie swoich podopiecznych. 


Codziennie prosicie nas o podjęcie kolejnych interwencji i podczas których należy zabezpieczyć zwierzę, jednak bez odpowiedniego miejsca nie jesteśmy w stanie ich wszystkich uratować. Kliniki weterynaryjne, domy tymczasowe oraz hoteliki mają swoje granice. Zdarza się więc, że potrzebujące istoty muszą czekać, aż zwolni się dla nich miejsce... 

Liczba ratowanych rocznie zwierząt będzie mogła się zwiększyć o około 1000 podopiecznych po otwarciu ośrodka. Los setek istnień jest w Państwa rękach. Bardzo prosimy o wsparcie i dziękujemy za dotychczas okazaną pomoc! Sanktuarium będzie dla Was otwarte każdego dnia. Pełną kwotę musimy zebrać do początku kwietnia! 

Wszystko istnieje i dzieje się dzięki Waszemu wsparciu! 

 

Organizator
28 aktualnych zbiórek
122 zakończone zbiórki
Wsparło 1 661 osób
68 822,27 zł (18,11%)
Brakuje jeszcze 311 177,73 zł
Wesprzyj