Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
MAMY ZŁE WIADOMOŚCI :(
Sunie były dzisiaj u weterynarza. Niestety bedą potrzebować bardziej skomplikowanego leczenia niż myśleliśmy.
Sunia w typie Posokowca ma w oku stan zapalny, po jego wyleczeniu można spróbować specjalnych masaży, jeśli się nie uda potrzebna będzie operacja, która kosztuje około 400 zł.
Sunia w typie Jamnika ma uzębienie w fatalnym stanie. Do usunięcia conajmniej dwa zęby. Do tego guz na listwie mlecznej, który wymaga pilnej operacji. Potrzebuje zrobienia RTG klatki, żeby wykluczyć przerzuty. Niestety najgorsze jest to, że sunia ma spore szmery w sercu. Wymaga leczenia kardiologicznego i echa serca. Do tego ma urojoną ciąże.
Dobrą wiadomością są wyniki krwi u dwóch suń.



Te dwie psie dziewczyny nigdy nie zaznały ciepła i troski. Odebrane interwencyjnie przez OTOZ Animals Kędzierzyn-Koźle. Ich właściciel ignorował nasze prośby i zalecenia – psy były dla niego ciężarem, do tego stopnia, że nawet nie chciało mu się nadać im dwóch różnych imion. Obie nazwał Sara.
Nie widziały nawet trawy, z tej pokracznej, ciasnej i brudnej imitacji kojca, w której żyły. Wciśnięte, gdzieś w róg działki, jak kompostownik, czekając, aż właściciel przyniesie im stare resztki z obiadu i kości. Dobrze, że chociaż miały siebie.

Dziś już są bezpieczne. Trafiły do domu tymczasowego u naszej Inspektorki, gdzie po raz pierwszy poczuły, że można być kochanym. Serce nam się łamie, jak patrzymy na te zdjęcia. Psiaki jak trafiły do normalnego domu, od razu schowały się za kanapą - wtuliły się w siebie jak w budzie, w której żyły. Tak czuły się bezpieczniej.

Jedna z suń, w typie posokowca, ma chore oczko, które trzeba zbadać. Obie wymagają dokładnej diagnostyki. Chcemy zakupić dla nich lepszej jakości karmę oraz suplementy, które uzupełnią braki przez długotrwałe zaniedbanie psiaków.
Sunie są ze sobą bardzo związane – marzymy, by w przyszłości znalazły wspólny, kochający dom, w którym zapomną o bólu i zaniedbaniu.

Już wiele razy pokazaliście, że możemy na Was liczyć! Za co z całego serca Wam dziękujemy! Nie jesteśmy w stanie nawet opisać swojej wdzięczności. Bez Waszego wsparcia, nie moglibyśmy działać. Jesteście razem z nami, działacie razem z nami! DZIĘKUJEMY!


Każda złotówka to realne wsparcie dla Sary i Sary – dla ich leczenia, dobrego jedzenia, dla szansy na nowe życie. Na naszym pokładzie mamy wiele zwierząt w potrzebie i naprawdę liczy się każdy grosz.
Ładuję...