Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Misją Fundacji Sejsza jest walka z wykluczeniem adopcyjnym. Pod opiekę naszej organizacji trafiają głównie psy, które spędziły w schroniskach długie lata lub są do tego z powodu pewnych cech predysponowane (wiek, wielkość, stan zdrowia, problemy behawioralne, problemy placówki).
Do takich psów należą seniorki i to głównie na nich chcieliśmy się skupić w nadchodzącym roku. Dotarło do nas jednak, że takie kryterium jest wykluczające - gdybyśmy przyjęli je wcześniej wiele pięknych historii nie miałoby prawa się wydarzyć, a psy, które za pośrednictwem naszej fundacji znalazły kochające domy, nadal tkwiłyby w schroniskach - niezauważone, zapomniane.
Stąd decyzja o tym, by w 2026 roku kontynuować cele tegoroczne. Będziemy realizować Projekt Fuego 2.0, w który oczywiście wpisuje się Projekt Babcia.
W naszej fundacji było, jest i będzie miejsce dla psów w każdym wieku.
Mamy nadzieję, że podzielacie nasz entuzjazm, bo wszystko, co się dotychczas stało i wszystko, co wydarzy się w przeszłości, to nasza wspólna praca. Bez Was to wszystko byłoby tylko pięknym marzeniem.
Dzień dobry!
Nie wiemy, jak doszło do tego, że rok 2025 powoli się kończy. Minął nam on w najlepszym towarzystwie - u boku psów zagrożonych wykluczeniem adopcyjnym, którym to wspólnie podarowaliśmy coś, czego miały nigdy nie dostać: szansę. Co zawiera się w tym słowie, to wiecie - obserwujecie to każdego dnia na naszym profilu.
Projekt Fuego sprawił, że mieliśmy wszyscy okazję przyglądać się temu, jak 25 psów żyje sobie najfajniejszym fundacyjnym życiem. 14 z nich mieszka już w swoich wspaniałych domach, a przed nami kolejne 3 spotkania przedadopcyjne!
Jednego psa, naszego drogiego Lakiego, byliśmy zmuszeni odprowadzić za tęczowy most, ale było to poprzedzone morzem miłości, czułości i dni pełnych życia. To było ważne. Tak ważne, że postanowiliśmy stworzyć: Projekt Babcia!
Rok 2026 zbliża się wielkimi krokami. Pragniemy towarzyszyć w tym roku przede wszystkim psim seniorkom. Zostajemy więc przy psach, które w schroniskach pozostają niewidzialne, zatapiają się w nicości - nierzadko tak mija im kilkanaście smutnych i długich lat.
Dla wielu z nich Fundacja Sejsza będzie pierwszym miejscem, w którym poczują się jak w domu. Być może dla niektórych również ostatnim. Naszym celem jest sprawić, że zdążą doświadczyć, co znaczy być ważnym, zauważonym, zaopiekowanym.
W konkursie biorą udział bardzo duże organizacje o bardzo dużych zasięgach - nie liczymy więc na to, że nasza skarbonka znajdzie się w czołówce. Marzenie o fundacyjnym ogrzewanym budynku, musimy więc odłożyć w czasie. Uważamy jednak, że i bez tego jesteśmy w stanie dać tym psom bardzo, bardzo dużo. Kto nas zna, ten o tym wie.
Już teraz dziękujemy za Waszą pomoc!
Zrobiliśmy razem dużo dobrego.
Mamy gotowość na więcej.
Ładuję...