Jedno słowo opisujące jego życie - tułaczka. Senior Diego

Wsparło 19 osób
1 102 zł (55,1%)
Brakuje jeszcze 898 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 11 Sierpnia 2019

Zakończenie: 1 Października 2019

Diego jest 13-letnim seniorem, który podziela nędzny los setek tysięcy innych psów. Jego życie można opisać jednym słowem. Tułaczka. Dla nas jego historia zaczyna się w momencie, w którym trafia do schroniska z ulicy. Nigdy nikt o niego nie zapytał, nie zgłosił się. W końcu po jakimś czasie został adoptowany. I równie szybko ponownie znalazł się w schronisku z ulicy.

Numer adoptującej nie odpowiadał, na miejscu okazało się, że absolutnie nie ma tam warunków dla psa. Rupieciarnia na podwórzu, jeden wielki bałagan, zainteresowanie psem żadne, a Diego z nudów i samotności postanowił się podkopać i uciec. Ludziom absolutnie nie zależało na psie, nie chce nam się już komentować tamtej adopcji i jak to się w ogóle stało, że ci ludzie dostali psa. Zrzeczenie, pies został już w schronisku. I tkwił tak do teraz, a w ostatnim czasie nasiliły się jego problemy starcze. Kłopoty z chodzeniem, sztywne nogi, bezwiednie opadający ogon, silne biegunki, chudnięcie. Diego czasami nie może nawet wstać. Zimny i wilgotny beton w przepełnionym, ciasnym schronisku to ostatnie, czego mu potrzeba. Sądzimy, że ta zima może być dla Diego ostatnią. Duży, stary, schorowany, nieadopcyjny pies. Podjęliśmy decyzję o zabraniu i umieszczeniu Diego w hotelu.

Przed nim porządna diagnostyka, najpewniej leczenie i zapewnienie mu tego, czego potrzebuje i co w naszej mocy. No i dom. Może się uda? Miesięczne utrzymanie Diego kosztuje 500 zł. Zbieramy na 4 miesiące. Każda złotówka się liczy. Potrzebujemy również stałych deklaracji. Gdyby ktoś zechciał zostać wirtualnym opiekunem Diego i zadeklarować choć 10 zł miesięcznie na jego utrzymanie, będziemy niezwykle wdzięczni. W razie pytań, śmiało można do nas pisać. 

Dziękujemy!

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 19 osób
1 102 zł (55,1%)
Brakuje jeszcze 898 zł
Wesprzyj