Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.





Walczymy o lepsze życie dla tych istot. EDDY I BUSTERKA przyleciały do nas z mordowni. Z kraju, który nie zna granic w znęcaniu się nad zwierzętami.
Zwierzęta żyją tam na ulicach w temperaturze nawet do 50 stopni w słońcu. Są katowane ze szczególnym okrucieństwem, przetrzymywane na dachach budynków, na łańcuchu, bez wody, przejeżdżane samochodami. I to wszystko człowieki robi dla zabawy z premedytacją. Żyją w ogromnym cierpieniu, bo połamane ciałka nie są leczone. Pozostawione samym sobą regenerują się same. Nie wiemy skąd mają tyle siły, ale ich wola przetrwania jest tak ogromna, że nadal, pomimo cierpienia I deformacji - żyją.
Tak wiele chciałybyśmy zrobić, tak bardzo im pomóc. Mamy dla nich miejsce, ale brak funduszy na transport lotniczy i dalsze leczenie psów tu na miejscu, nam to uniemożliwia. Musimy jak najszybciej zabrać 4 psy, które w tamtych warunkach nie dadzą dłużej rady. To i tak tylko niewielka garstka, bo w kolejce czeka kilkanaście następnych.
Koszt przelotu to OKOLO 200 EURO na jednego psa plus bilet lotniczy dla osoby, która z nimi przyleci to około 2500 zł. Leczenie, konsultacje chirurgiczne, badania krwi, profilaktyka i prawdopodobnie amputacja łapki to koszt około 7 - 10 tys.
KOLEJNE Z NICH MOGĄ DO NAS PRZYLECIEĆ JESZCZE W STYCZNIU.




COSTA JUŻ Z NAMI
2-letni psiak wyrzucony z 2 piętra. Połamane łapki pozostawione bez leczenia. Żył na ulicy z setkami innych porzuconych psów i kotów. Uratowana przed śmiercią głodową.


RINA JUŻ Z NAMI
1,5 roczna sunia znaleziona na ulicy, prawdopodobnie po wypadku. Również pozostawiona sama sobie, walczyła o przetrwanie pomiędzy stadem wielu innych wygłodniałych i zmasakrowanych psów i kotów.





PRZYLECI W STYCZNIU




PRZYLECI W STYCZNIU




Młodziutkie, zagłodzone psy bez przyszłości. Wyrzucone, zaniedbane, chore na wszystko, co tylko możliwe. Z przewlekłymi, nieleczonymi chorobami skóry. Jedna z suni ma ranę ciętą na brzuszku. Ko to zrobił i dlaczego?
Odpowiedzi nigdy nie poznamy, ale wiemy, że z premedytacją, dla zabawy, dla śmiechu 😡
Ładuję...