Leczenie kociej rodziny

Aleksandra Ewert
organizator skarbonki

Nypel i Mufka to małe wiejskie kociaki. Bez ludzkiej pomocy skazane byłyby na cierpienie, bezdomność i poprzez swój dalszy rozród powiększyłyby populację zdziczałych kotów. Kotów, które też czekałby okrutny los.

Aleksandra Ewert

Aleksandra Ewert

Aleksandra Ewert

Chore już kociaczki w wieku ok. 2-3 miesięcy zabraliśmy 9 lipca z jednej z wielkopolskich wsi. Miejsca, gdzie kotów się nie kastruje, nie dba o ich dobrostan i pozwala mnożyć bez jakiejkolwiek kontroli. 

Aleksandra Ewert

Aleksandra Ewert

Razem z kociakami zabraliśmy bezimienną dziką mamusię kotków i ich ciocię - oswojoną kotkę Puchatkę.

Mamusia to 2-letnia mała wychudzona koteczka. Niewiadomo ile miotów ma za sobą, wiadomo, że przeżyły tylko kotki z ostatniego - Nypel i Mufka. Trzecie kocie dziecko nie przetrwało.

Aleksandra Ewert

Puchatka to jej roczna siostra, została oswojona przez karmicielkę. Kiedyś była ślicznym kociakiem, dzisiaj to zabiedzona chudzinka, życie na "wolności" nie rozpieszcza. Poniżej zdjęcia porównawcze: lipiec 2022 i grudzień 2021.

Aleksandra Ewert

Aleksandra Ewert

Fundacja Kłębek, którą poprosiliśmy o wsparcie, przyjęła do siebie kocią mamę i Puchatkę, aby je wykastrować i otoczyć opieką pokastracyjną. Mają zapewniony dach nad głową, jedzenie, opiekę medyczną. Zostały odrobaczone i odpchlone, będą zdrowiały otoczone troską wolontariuszy. Podczas zabiegu okazało się, że Puchatka już jest w ciąży. Zdążyliśmy w ostatniej chwili. Potem kotki wrócą w miejsce z którego je zabraliśmy.

Fundacja opłaca także leczenie kociaczków. Mają za sobą pierwszą wizytę u lekarza, dostały antybiotyki, leki przeciwzapalne i przeciwgorączkowe, probiotyki, preparaty wspierające odporność. 

Ja wzięłam Nypla i Mufkę pod swój dach. Samodzielnie płacę za ich karmę, żwirek, środki higieniczne takie jak jednorazowe rękawiczki i podkłady higieniczne, transport, suplementy przeciwstresowe dla mojego rezydenta (zbiórka nie dotyczy tych kosztów - są po mojej stronie). Jak wyzdrowieją i oswoją się z człowiekiem, będę szukała dla nich dobrego domu.

Proszę Was o wsparcie Fundacji Kłębek. Zaangażowanie moje i wolontariuszy z Fundacji jest darmowe, za wszystko inne trzeba zapłacić. Za leczenie, za kastracje, za wynajem kociarni, za prąd, wodę, jedzenie, suplementy, żwirek, środki higieniczne, paliwo.

Dziękuję, jeśli zdecydujecie się dorzucić do skarbonki.
Dziękuję, jeśli udostępnicie tę zbiórkę swoim znajomym.

Aleksandra Ewert

Wsparli

50 zł

Justyna

50 zł

Paweł

100 zł

Maciej

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
37%
755 zł Wsparło 9 osób CEL: 2 000 ZŁ