Godziny dzieliły go od odejścia....

Big ab12debf 0ede 4b2f b8ab 24268a99788d
Wsparło 1 128 osób
7 953 zł (118,7%)
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 11 Września 2017

Zakończenie: 05 Listopada 2017

Jako wolontariusze widzieliśmy już wiele kotów i psów, nad którymi ktoś się znęcał. Kota w takim stanie nie widzieliśmy jednak dawno. Nie było na jego ciele centymetra skóry, który by nie bolał. 

Kocurek został zgłoszony Grupie Zwierzaki z Mińska (Fundacja Viva) jako kot z wypadku. Jego stan nie wskazywał jednak na potrącenie, a na celowe znęcanie się, które miało przynieść ból. 

Zgodnie z tym, co powiedział lekarz weterynarii, kot miał na szyi ślad po sznurku. Z zębów, a w zasadzie z ich resztek, wypływała żółto-brązowa ropna wydzielina, która miała bardzo charakterystyczny, nieprzyjemny zapach. Kot był cały umazany ropą i moczem. Wydawał z siebie jedynie cichutkie jęki. I bardzo, bardzo lgnął do ręki, chociaż możliwe, że to ona zadała ból i cierpienie. 

Po dalszej diagnostyce stwierdzono, że kot ma przewlekłe zapalenie nerek, stan zapalny przewodu pokarmowego, liczne nadżerki na nosie i języku, mnóstwo drobnych ranek i otarć, zęby w fatalnym stanie, świerzba, zapalenienie spojówek. Kocurek jest także skrajnie odwodnony, a na teście płytkowym wyszła kocia białaczka. 

To na kocurka w takim stanie bardzo dużo. Jest wycieńczony, wyniszczony i bardzo słaby. Kiedyś musiał być dorodnym i silnym kotem. Dzisiaj to wrak zwierzaka. W przychodni na pewno spędzi kilka miesięcy.

Pomogli

Ładuję

Organizator
28 aktualne zbiórki
388 zakończone zbiórki
Wsparło 1 128 osób
7 953 zł (118,7%)
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość