"Dzieci specjalnej troski".

Wsparły 3 osoby
100 zł (5%)
Brakuje jeszcze 1 900 zł
Wesprzyj
Adopcje

Rozpoczęcie: 27 Kwietnia 2022

Zakończenie: 30 Czerwca 2022

Godzina: 23:59

PSY  W TRAKCIE LUB OCZEKUJĄCE NA PROCES RESOCJALIZACJI, CZYLI NASZE "DZIECI SPECJALNEJ TROSKI"...

Mamy ich niestety dużo, są ofiarą polskiej mentalności — skrzywdzone, albo dzikie. Niektóre dają nadzieję na adopcję w przyszłości, bo są młode i atrakcyjne – np. białe albo w typie rasy. Ale adopcja pozostałych będzie graniczyła z cudem. Wszystkim jednakowo jej życzymy i wszystkim staramy się dać szansę, bo bez choćby próby resocjalizacji umrze nadzieja.

Powyżej MAGIK, a na pierwszym zdjęciu COLOMBO. Na profilowym CYGANKA

Hotele z resocjalizacją zjadają połowę naszych funduszy, w dodatku zwykle są hotelami domowymi. Nawet jeśli pies jest „gotowy i zrobiony” nie możemy go nagle przenieść z domu do kojca. Tego psom nie robimy. Oczekiwanie na adopcję jest równoznaczne z blokowaniem miejsca, bo ilość miejsc w takim hotelu jest zawsze ograniczona podobnie jak nasza finansowa wydolność.

TUNDRA

SZARADA

Mamy więc „gotowego i zrobionego „ -COLOMBO i MAGIKA – w Artemidzie – koszt ich pobytu to 1600zł miesięcznie. Mamy KIWI i SZARADĘ w trakcie resocjalizacji, szczególnie SZARADA jest przypadkiem ciężkim, kiedy już się wydaje ok, nagle wracają lęki. Koszt ich pobytu to 1000 zł miesięcznie.

KIWI

Mamy też nieszczęsnego JUMBO – nieszczęsnego, bo jest wpół drogi. Ładny, młody owczarek, ale w stanie permanentnego pobudzenia. Powinien chociaż trochę „liznąć” fachowego szkolenia, jego pobyt w obecnym hotelu to pusty przebieg. Jumbo nosi piłki i szaleje na wybiegu, ale pobyt w kojcu go wyniszcza. Na widok człowieka włącza reakcje emocjonalne tak silne, że każde odwiedziny zakończą się fiaskiem..  Podobnie bez powodzenia skończyłoby się zapoznawanie z  NUTELLĄ, ANIOŁKIEM czy TUNDRĄ, która jako jedyna ma sponsora. Jest zapisana w kolejce, z miejsca czwartego skoczyła na drugie.

ANIOŁEK

NUTELLA

Resocjalizacji wymaga także CYGANKA – nadpobudliwa, szarpiąca smycz, emocjonalna, uzależniona od swojego towarzysza życia – COWBOYA, który przez nią nie może opuścić siedziby fundacji. To ona powinna wyjechać pierwsza, a gdzie? Do hotelu z resocjalizacją. Ale w kolejce jest obecnie trzecia.

JUMBO

I tak nam mijają miesiące i lata, a zastój adopcyjny tego nie ułatwia. Kap, kap – topnieją śniegi i kasa z jednego procenta, która pomaga jakoś godnie przeżyć pół roku. Drugie pół jak zawsze zależy już tylko od łaskawości przyjaciół fundacji.

W obecnych czasach psy nie są na pierwszym miejscu, u nas na nim pozostają. Liczymy na pomoc naszym „dzieciom specjalnej troski”.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
14 aktualnych zbiórek
149 zakończonych zbiórek
Wsparły 3 osoby
100 zł (5%)
Brakuje jeszcze 1 900 zł
Wesprzyj
Adopcje