Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Czesio miał już dom stały, który nie poradził sobie. Czesio jest znów z nami.
Ma bardzo chory kręgosłup i do końca życia będzie musiał dostawać leki co 12h żeby uśmierzyć ból. Bardzo prosimy o wsparcie. Pierwsza faktura na ponad 1000 zł....


Psiak jest już bezpieczny, ale my nadal spłacamy faktury za jego leczenie.
Jeśli nie uregulujemy zaległości, nasza działalność może zostać wstrzymana...
Nie możemy czekać z leczeniem – ratujemy od razu, a długi spłacamy potem, nawet przez wiele miesięcy. Zbiórka wciąż trwa, bo potrzebujemy pełnej kwoty, aby dalej pomagać tym, którzy nas potrzebują.

Czesio został znaleziony przy zmarłym właścicielu. Czuwał przy nim kilka dni. Wierny jak nikt inny, choć właściciel trzymał go w budzie na dworze.
Za tę wierność trafił do schroniska. Nikt z rodziny nie chciał zaopiekować się Czesławem.

Bez szans na adopcję, kto chciałaby starego psa, czekał już tylko na śmierć. Na szczęście mieliśmy odwagę marzyć za niego. Wypatrzyła go Ola i zaoferowała dom tymczasowy. Prawdziwy dom - z kanapą, miłością, ciepłem, towarzystwem ludzi i przyjaznej suczki.

On pierwszy raz doświadcza warunków domowych. Wszystko jest dla Czesia nowe. Niestety słabe życie odbiło się na zdrowiu. Szeroka diagnostyka krwi, kału, rezonans, RTG - to olbrzymie koszty. Już teraz ponad 2500 zł. A to jeszcze nie koniec! Chcemy mu zapewnić jak najdłuższe życie w komforcie. Niech cieszy się życiem w domu, w cieple, bez bólu...

Pomożesz?

Ładuję...