Umierał samotnie na ulicy. Walka o jego życie trwała tygodnie...

Wsparło 41 osób
758,99 zł (68,99%)
Brakuje jeszcze 341,01 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 14 Kwietnia 2019

Zakończenie: 14 Lipca 2019

Irek to starszy kocurek, który nie wiedzieć czemu, znalazł się nagle sam na ulicy. Był chory, wycieńczony, wyziębiony, słaniając się na nogach. Nie miał siły sam dalej iść, a ludzie na ulicy mijali go obojętnie... Miał umrzeć w samotności podczas jego ostatniej wędrówki. Taki miał być los starszego kota.

Irek po prostu miał nie żyć! Było widać, że zrezygnował, bo czuł, że nie ma dla niego ratunku... Nawet nie próbował uciekać, kiedy wreszcie nadeszła pomoc... Nie wiemy, co się stało. Czy ktoś wyrzucił Irusia, gdy zaczął się starzeć, gdy stał się niepotrzebny? Może ktoś go dla zabawy skopał i wyrzucił? Może już nie miał siły uciekać przed autami? Nie wiemy.

To był jeden z tych przypadków, kiedy nie wiemy, czy uda się zwierzaka uratować... Ze strachem w oczach sprawdzaliśmy klatkę. Żyje? Oddycha? To był bardzo trudny czas zarówno dla Irusia, jak i dla nas. Próbowaliśmy za wszelką cenę go ratować!

Po kilku tygodniach leczenia i walki o Irusia w końcu zapłonęła iskierka nadziei! Zaczął wyglądać jak na kota emeryta przystało! Pyszczek wygląda dużo lepiej, udało się poprawić stan jamy ustnej, futerko zaczęło lśnić. 

Irek jest kotem bardzo smutnym i przygnębionym. Dużo w życiu przeszedł... Jest dosyć płochliwy, ale do znanych osób bardzo łagodny, daje się głaskać i brać na ręce. Irek bardzo źle czuje się w schronisku, siedzi w jednym miejscu i boi się ruszyć...

Walka o jego życie trwała tygodnie! I w końcu ją wygraliśmy! Niestety, koszt leczenia wzrastał z tygodnia na tydzień. Z całego serca będziemy wdzięczni za każdy grosik, który pomoże nam w spłaceniu faktury za leczenie Irusia!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
9 aktualnych zbiórek
16 zakończonych zbiórek
Wsparło 41 osób
758,99 zł (68,99%)
Brakuje jeszcze 341,01 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość