Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Babusia Stasia miała w ubiegłym tygodniu zabieg stomatologiczny, bo jej zęby były w dramatycznym stanie, co powodowało u niej ogromny ból. A właściwie nie zęby, a ich resztki – korzenie, które trzeba było usuwać przez nacięcie dziąseł. Taki zabieg trwa długo, więc ze względu na jej wiek i stan zdrowia część korzeni i kły będą usunięte za miesiąc. Bo mimo że zabieg był wykonywany na macie grzewczej, to po jakimś czasie temperatura ciała Stasi spadała i konieczne było przerwanie zabiegu.
Stasia czuje się dużo lepiej po leczeniu zapalenia płuc, ale wciąż ma ropny wypływ z nosa. Czekamy na wynik wymazu z nosa i histopatologii wycinków z jamy ustnej. Konieczne też było zgolenie sfilcowanej i skołtunionej sierści, która już odrasta.
Stasie je ochoczo, bo jedzenie już nie sprawia jej bólu. Uwielbia siedzieć na kolanach i tulić się do człowieka, jest wręcz zazdrosna gdy nie poświęca się jej należytej uwagi ❤️
Bardzo Wam dziękujemy za wsparcie Stasi na jej zbiórce ❤️ Pomoc jest wciąż potrzebna ze względu na wysokie koszty zabiegów i badań, dlatego będziemy bardzo wdzięczne za każdy datek dla Stasi.
Stasia to taka babusia… Nie dlatego że jest bardzo stara, bo jej wiek oceniono na około 10 lat. Ale jest tak bardzo wymęczona bezdomnością, chorobami i głodówką, że brak jej wigoru i energii. Ledwo trzyma się na rachitycznych nóżkach, ale mamy nadzieję, że po leczeniu i przy porządnej karmie wkrótce odzyska siły i radość życia.
Stasia jest cały czas w trakcie leczenia zapalenia płuc, dostaje antybiotyk i kropelki do noska i jest nawadniana kroplówkami. Ma duży apetyt i uwielbia się miziac. We wtorek 23 czerwca w lecznicy zgolono jej skołtunioną sierść, a właściwie skorupę filcu i została wykąpana - woda po kąpieli była czarna.... Teraz będzie miała natłuszczaną skórę i czekamy na nowe futerko. Zęby są w dramatycznym stanie i konieczny będzie zabieg stomatologiczny gdy jej stan się poprawi.

Na szczęście testy FeLV/FIV okazały się ujemne, a wyniki krwi nie są bardzo złe, a najbardziej bałyśmy się niewydolności nerek. Przekroczone parametry trzustkowe są wynikiem głodówki.
Stasia to kotka spod śmietnika, przeganiana przez inne koty. Teraz dzięki wrażliwym osobom dostała szansę na leczenie i lepsze życie.
Pomożecie jej stanąć na łapki?
Bardzo dziękujemy za Wasze wsparcie ❤️
💔 W jakim świecie żyjemy, skoro ludzie boją się zgłaszać bardzo chore koty do schronisk, bo obawiają się, że zamiast leczenia dostaną wyrok?
Stasia przez wiele miesięcy żyła przy śmietniku. Była przeganiana przez inne koty, miała coraz mniej sił i coraz większe problemy ze zdobyciem jedzenia. A mimo to przetrwała zimę.
Patrząc na jej stan, trudno uwierzyć, że bez leczenia i pomocy wciąż żyje. My zawsze wychodzimy z założenia, że dopóki istnieje szansa na leczenie albo choćby zapewnienie zwierzęciu komfortowego życia, trzeba o nie walczyć. Dlatego dziś Stasia trafiła do lecznicy na badania i diagnostykę.

To, co zobaczyłyśmy, łamie serce. Stasia jest skrajnie wycieńczona i odwodniona. Ma ropny, bardzo zaawansowany katar, który utrudnia jej oddychanie i jedzenie. Jej zęby są w dramatycznym stanie, a na gardle znajdują się nacieki wymagające dalszej diagnostyki.
RTG wykazało obrzęk płuc oraz zmiany pozapalne świadczące o zapaleniu płuc. Obraz żołądka również budzi niepokój i będzie wymagał dalszej kontroli. Prawe ucho jest silnie zaatakowane przez świerzb. Stasia ma także pchły, a jej sierść jest tak zaniedbana i skołtuniona, że w przyszłości będzie trzeba ją zgolić.

Dziś pobrano krew, wykonano RTG i USG. Otrzymała leki, surowicę oraz preparat przeciw pasożytom. Czekamy jeszcze na wyniki badań krwi i testów. Nie je samodzielnie karmy. Przez zatkany nosek i stan jamy ustnej jedzenie sprawia jej trudność. Dziś udało się jednak podać jej zblendowaną karmę, a później zjadła także drobno posiekanego indyka.

Dostała miękkie posłanko. Weszła do niego, zaczęła ugniatać łapkami i mruczeć. Tyle wystarczyło, żeby było wiadomo, jak bardzo potrzebowała ciepła, spokoju i pomocy. Bo Stasia jest tak zmęczona bezdomnością, głodem i chorobą, że miękkie posłanko i człowiek obok znaczą dla niej wszystko.
Ale Stasia przeżyła wiele miesięcy bez pomocy. Przetrwała zimę. Nadal walczy. Dlatego i my chcemy o nią zawalczyć. Bardzo prosimy o wsparcie leczenia Stasi.
Nie znamy jeszcze wszystkich wyników badań i nie wiemy, jakie leczenie będzie konieczne. Wiemy natomiast, że Stasia wymaga intensywnej diagnostyki, leczenia, zabiegu stomatologicznego i długiej rekonwalescencji.
Bardzo dziękujemy za Wasze wsparcie ❤️
Ładuję...