Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Todi dostał pomoc zanim uzbierał cokolwiek na zbiórce. Tak samo jest z innymi psami, dlatego potem mamy straszne długi. Todi jest już po operacji i nie cierpi, ale długi zostały. Prosimy o wsparcie.

Todi przeszedł operację i wszystko z nim dobrze. Nam zostały długi za faktury, prosimy o wsparcie żebyś dalej mogli pomagać.

Zbiórka nadal stoi w miejscu, ostatnio trafiają do nas bardzo potrzebujące psiaki, wymagające rehabilitacji, myśleliśmy że Todi jako młody wesoły psiak będzie zdrowy. A on po prostu nie dawał po sobie poznać że coś go boli. Prosimy o wsparcie na leczenie.

Kochani, potrzebujemy Waszej pomocy bardziej niż kiedykolwiek! Todi, nasz ukochany podopieczny, zmaga się z poważnymi problemami ze stawami, które sprawiają, że każdy krok to dla niego ogromny ból. Chociaż stara się być dzielny, widzimy, jak bardzo cierpi, a brak odpowiedniego leczenia pogłębia jego stan.
Todi wymaga pilnej pomocy — regularne wizyty u weterynarza, rehabilitacja oraz specjalistyczne leki to codzienność, która wiąże się z ogromnymi kosztami. Niestety, nasza zbiórka stoi w miejscu, a bez wsparcia nie będziemy w stanie zapewnić mu odpowiedniego leczenia. Jego stan nie poprawi się bez pomocy, a my nie możemy go zostawić samego w walce z bólem.
Każda wpłata ma ogromne znaczenie i może pomóc w złagodzeniu cierpienia Todiego. Dzięki Waszym darowiznom możemy kontynuować leczenie, które pozwoli mu poczuć się lepiej i wrócić do normalnego życia, choćby na krótkie chwile. Todi zasługuje na to, by żyć bez bólu, a my obiecujemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by mu pomóc.
Prosimy, nie zostawiajcie Todiego w tej trudnej sytuacji. Wasza pomoc to dla niego szansa na lepsze jutro. Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę i wsparcie, które mu okazujecie. Razem możemy sprawić, że Todi znowu poczuje się lepiej.
Todi mimo bólu pozostaje pozytywnym psiakiem i dalej prosi o wsparcie!
W schronisku za niewinność spędził parę długich miesięcy. Zdecydowanie za długo tam był. Cieszył się na widok wolontariuszy, chodził na spacery. Na pierwszy rzut oka był okazem zdrowia...
Niestety tak nie było. Był po prostu bardzo dzielny. Todi trafił do domu tymczasowego. Tutaj przeszedł wszystkie badania. Wyszły zwyrodnienia stawów - długotrwałe i bolesne. Pomimo dość młodego wieku - ma dopiero 6 lat - grozi mu niepełnosprawność.

Pęka nam serce, bo nie tak miała zakończyć się ta historia. Todi powinien bawić się, cieszyć życiem i szykować do domu stałego - takiego na zawsze. Tymczasem będzie mierzył się z ogromnym bólem po operacji. Może potrzebna będzie rehabilitacja.
Na szczęście jest zaopiekowany. Teraz to się tylko liczy... I pieniądze! Musimy uzbierać na operację ortopedyczną. Wiemy, że będzie droga, ale jest niezbędna! Potem zacznie życie bez bólu... szczęśliwe!
Ładuję...