Stefan z połamanymi łapami ma tylko nas!

Wsparło 6 osób
180 zł (1,05%)
Brakuje jeszcze 16 820 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 10 Lutego 2022

Zakończenie: 1 Października 2022

Godzina: 23:59

STEFAN ZE ZŁAMANYMI PRZEDNIMI ŁAPAMI

Stefan jest pod opieką Fundacji Skrzydlaty Pies od listopada 2021 r. i ciągle walczymy o jego łapy. Ciągle mamy nadzieję, że się uda uratować chociaż jedną łapę. Koszty leczenia są ogromne. Stan kosztów na luty 2022, to już ponad 17 000 zł. Ale dzięki Wam - wspaniałym darczyńcom, ciągle mamy motywację do walki o Stefana. Bez Was, bez Waszego wsparcia nie byłoby to możliwe!

Luty:
Stefan jest ciągle w trakcie leczenia. Niestety, w przypadku Stefana ciągle mamy mnóstwo komplikacji, a jeśli coś może pójść nie tak, to właśnie tak idzie.

Po kolejnej (01.02.2022) wizycie w lecznicy, po konsultacjach z najtęższymi głowami w Polsce w dziedzinie ortopedii weterynaryjnej, niestety, decyzja podjęta: przygotowujemy Stefana do amputacji prawej łapy. Nie możemy tego zrobić już. Najpierw lewa łapa musi na tyle się zrosnąć i być na tyle silna, by utrzymać Stefana. A my drżymy, aby ta prawa wytrzymała, alby Stefan wytrzymał. Stefan kolejny miesiąc (od listopada) większość czasu musi spędzać w klatce, a to pies "żywe srebro", którego rozpiera energia. Stefan chciałby już szaleć, biegać, bawić się z psami, a tu ciągle zakaz ruchu i ten potworny dyskomfort, bo łapa boli, swędzi, przeszkadza, co sprawia, że Stefan ciągle musi mieć założony kołnierz, bez którego momentalnie rozlizuje łapki. A kołnierze idą nam dosłownie w ilościach hurtowych. Po stanie jego kołnierzy widać, że chłopaka naprawdę nosi i dlatego kołnierze wyglądają, jak wyglądają, Ratujemy taśmami, do kiedy się da.

Najsmutniejsze jest to, że prawa łapa absolutnie nie "współpracuje", w ogóle się nie zrasta, do tego zakażenie tylko pogarsza stan kości, które tym bardziej nie mają się jak zrosnąć. Stefan nieustająco jest w trakcie antybiotykoterapii i jest odpowiednio suplementowany.

Dnia 10. 02.2022 jesteśmy umówieni na kolejną wizytę w lecznicy, RTG łap, by sprawdzić ich stan i jeśli będzie to możliwe, to również podamy osocze bogatopłytkowe do lewej łapy. Leczenie Stefana, na chwilę obecną (początek lutego 2022), to już około 17 tys. złotych i końca nie widać. Decydując się na opiekę nad Stefanem, wiedzieliśmy, że tanio nie będzie, ale nikt nie mógł wiedzieć, że będzie aż tak drogo!

Stefan wspaniale zaaklimatozywała się u naszej Kasi.

O Stefanie od początku:

Stefan trafił pod naszą opiekę w listopadzie 2021 ze złamanymi dwiema przednimi łapami, którymi zajęli się lekarze weterynarii specjalizujący się w ortopedii (Lecznica Arwet z Wieliczki). Po pierwszym zabiegu (23.11.2021) byliśmy dobrej myśli, bo wszystko fajnie się goiło. Niestety, Nie cieszyliśmy się długo. Stefan musiał mieć reoperowaną najpierw jedną (02.12.2021), później drugą łapę (13.12.2021). Lekarze nas też na to wcześniej przygotowywali, jednak mieliśmy nadzieję, że uda się "naprawić" łapy jednym zabiegiem. 11 grudnia 2021, tuż przed trzecią operacją, Stefan od rana był bardzo słaby, jak nie on. Nie chciał jeść, mało się ruszał. Oczywiście, Aneta (opiekunka z hotelu) od razu pojechała z nim do lecznicy - badania krwi - anemia. Testy na choroby odkleszczowe wykazały anaplazmozę (!). Jeszcze tego nam brakowało. Od razu Stefan dostał odpowiednie leki.

Do tego Stefcio nie jest łatwym pacjentem, jest bardzo energiczny, bardzo denerwuje go to, że większość dnia musi spędzać w klatce.

Nowy 2022 Rok witamy z wynikami posiewu, bo jeszcze w grudniu 2021, mimo regularnych zmian opatrunków, przemywania i dezynfekcji ranek, w łapki wdało się zakażenie. Wyniki posiewu wykazały, że przyczyną jest wredna pałeczka ropy błękitnej, oporna prawie na wszystkie antybiotyki, która bardzo zagraża kościom w łapie. I cóż, zaczynamy leczenie. Wg antybiogramu mamy TYLKO jeden antybiotyk, który może pomóc (Biotum).

Jeden z najdroższych antybiotyków (a jakże!). Jedna fiolka, która wystarcza na 3 iniekcje dziennie, to koszt ok 70zł/dzień. Już na sam antybiotyk wydaliśmy około 1500 zł.

15.01.2022 Stefana zabraliśmy z hoteliku pod Wieliczką i zamieszkał u naszej Kasi w Psia Brać w świętokrzyskim, tam kontynuujemy opiekę i leczenie. Dalsze leczenie prowadzą lekarze weterynarii z lecznicy VETmedico w Jędrzejowie.

TRZYMAJCIE KCIUKI!

Mimo tego, że nie jest nam wesoło, to jesteśmy dobrej myśli, a najważniejsze jest to, że Stefan mimo wszystko, mimo tego, że jest naprawdę bardzo trudnym pacjentem, to dzielnie się trzyma, ma super humor, ma apetyt jak smok i energii za 3 psy!

Stefan już tyle przeżył, tyle wytrwał, że musi dać radę, aby w końcu mocno stanąć, już nie na czterech, ale na TRZECH łapach a my spokojnie odsapnąć. Ale póki co, jeszcze mamy bardzo daleko do odsapnięcia. Nieustająco drżymy o zdrowie Stefana, do tego zachodzimy w głowę skąd wziąć kolejne pieniądze? Kto jeszcze może pomóc? Przecież nie możemy się teraz poddać!

Bo, kto jak nie my? Za każdą, nawet najmniejszą, symboliczną pomoc dla Stefana bardzo dziękujemy!

Kontakt w sprawie pomocy, chęci uzyskania więcej info
Fundacja Skrzydlaty Pies
Kasia 606 962 357

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
12 zakończonych zbiórek
Wsparło 6 osób
180 zł (1,05%)
Brakuje jeszcze 16 820 zł
Wesprzyj