Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Dziękujemy, że możemy liczyć na Twoje wsparcie.
Sunia z głównego zdjęcia - Gąska ma dom stały. Zerwany z łańcucha shih tzu Bobi wczoraj został adoptowany.

( Humus jest już po szczepieniu i szuka domu )

Na zdjęciu kitka, która przymarzała do ogrodzenia, jej stan nadal jest zły.

Dzięki wsparciu możemy ratować i nieść realną pomoc.

Mróz zabija po cichu. Każda minuta ma znaczenie. Ten fundusz interwencyjny pozwoli nam reagować natychmiast wtedy, gdy życie zwierząt dosłownie wisi na włosku. W czasie mrozów nie ma czasu na procedury. Jest tylko zimno, ból i strach.


(Z łańcuchów przy -15 stopniach na dworze odbieramy nawet psy shih tzu).

Ostatnie dni to było szaleństwo wbrew logice. Przyjęłyśmy ogrom zwierząt, czekają kolejne. Te odebrane trzeba leczyć, nakarmić, wykastrować i przygotować do adopcji.

Wyniszczone, wychudzone psy żywcem zamarzają przy nędznych budach. Często nie mają nawet tego. Bywa to sam łańcuch przywiązany do drzewa wiszący bezpośrednio na szyi. Płyta eternitu oparta o stodołę gdzie wiatr wieje z każdej strony. Puste miski.
Sunia z powyższego zdjęcia została już uwolniona, jest strasznie wychudzona. Dzielnie dba o jedynego ocalałego szczeniaka. Na zdjęciu poniżej już u nas.

Tak żyła...


One umierają w ciszy. Ostatnio zabrałyśmy kotkę przymarzniętą do płotu. Gdybyśmy przyjechały kilka minut później - już by jej nie było.
Oblodzone psy - ten widok prześladuje nas przez ostatnie dni…





Dokonaj wpłaty, razem pomożemy większej ilości zwierząt. Zwierzęta ze zdjęć są już pod naszą opieką, kolejne czekają na ratunek.
Ładuję...