Kruszynka, słodkie psie maleństwo zbiera na operacje i badania

Zbiórka zakończona
Wsparły 94 osoby
783 zł (113,48%)

Rozpoczęcie: 7 Listopada 2018

Zakończenie: 12 Listopada 2018

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Jak jesteś malutkim pieskiem to normalne, że calutki świat jest od Ciebie większy – większe są i krzaczki i kocyki i inne pieski. To nie jest tak normalnie żaden problem, że wszystko jest od Ciebie większe, ale jak mieszkasz w kojcu z dużymi pieskami, które są silniejsze i nie pozwolą Ci podejść do jedzonko, póki wszystkiego nie zjedzą albo się nie najedzą, no to zaczyna to być problem.

Bywało tak, że nie jadłam kilka dni, bolał mnie brzuszek i nie miałam siły nawet po tym kojcu za bardzo chodzić. Ludzie którzy nas tam trzymali pilnowali, żebym coś zjadła tylko wtedy, kiedy miałam mieć szczeniaczki, ale też nie zawsze pilnowali. 

Moje maluszki rodziły się słabe i czasem mimo, że się bardzo starałam umierały przy mnie, myłam je czasem przez kilka godzin, bo miałam nadzieję, że się jednak obudzą. Jak jechałam do cioć byłam już bardzo słaba i źle się czułam. Lekarz dla piesków do którego mnie ciocie zabrały powiedział, że w moim brzuszku dzieje się coś bardzo niedobrego i trzeba mi szybko zrobić operację, a potem musimy zająć się moimi ząbkami, bo nawet teraz kiedy mam tyle jedzonka ile chcę i nikt mi go nie zabiera nie mogę jeść tak bardzo mnie ząbki bolą.

Chciałabym być zdrowa, mieć domek, gdzie będzie mnie ktoś kochał i już nigdy nie chcę rodzić szczeniaczków, nie chcę patrzeć jak odchodzą. Ciocie mi obierały i wspaniały domek i to, że już nigdy nie będę musiała być mamusią tylko najpierw muszę być zdrowa. Pomożecie mi uzbierać pieniążki na moje operacje?

Kruszynka jest ofiarą pseudohodowli. Maleńka, delikatna sunia która mieszkała w kojcu z dużymi psami i rzadko kiedy mogła dopchać się do miski z jedzeniem. Nie chowa jednak urazy, bardzo lubi pieski, nie potrafi bronić przed nikim swojej miseczki. Apetyt ma, ale widać, że jedzenie sprawia jej koszmarny ból, na wszystkich ząbkach ma kamień, a część ząbków po prostu straci, bo są tak zniszczone. Największym jednak problemem malutkiej jest podejrzenie ropomacicza. Musimy jej szybko zrobić badania i poddać zabiegowi sterylizacji, a ząbkami zajmiemy się w drugiej kolejności. Musimy też za jakiś czas Kruszynkę zaszczepić. 

Funduszy starczyło nam na odrobaczenie maleństwa, opłacenie wizyty kontrolnej i zakup preparatu na pchły i kleszcze. Błagamy Was o pomoc w uzbieraniu funduszy na operacje Kruszynki.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
9 aktualnych zbiórek
256 zakończonych zbiórek
Wsparły 94 osoby
783 zł (113,48%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość