Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
TA ZBIÓRKA WCALE NIE MIAŁA POWSTAĆ.
Nie wiemy, czy ta zbiórka się uda. Ale jeszcze bardziej nie chcemy kiedyś pomyśleć, że mogliśmy spróbować, a tego nie zrobiliśmy 😔Dlatego próbujemy. Na ten moment wstrzymaliśmy przyjmowanie kolejnych podopiecznych.
Nie dlatego, że nie chcemy pomagać. I przede wszystkim nie na zawsze. Musimy na chwilę powiedzieć „stop”, żeby zabezpieczyć zwierzęta, za które już wzięliśmy odpowiedzialność. Chcemy jak najszybciej wrócić do normalnego działania, ale żeby było to możliwe, potrzebujemy 10 000 zł, żeby stanąć finansowo na nogi. I właśnie po to powstała ta zbiórka 🥺


Zdjęcia, które tutaj widzicie, pokazują tylko kilka zwierząt, które trafiły pod naszą opiekę w ostatnim czasie. To zaledwie niewielka część naszych podopiecznych.
Bo oprócz nich nadal są z nami te zwierzęta, które przyjęliśmy wiele tygodni, a nawet miesięcy wcześniej. One nie znikają z naszych kosztów tylko dlatego, że wyglądają lepiej w nowych postach. Każdego dnia trzeba napełnić ich miski. Kupić karmę i żwirek. Zapewnić leki. Opłacić badania, diagnostykę, wizyty weterynaryjne, zabiegi, szczepienia i leczenie.


A nowych historii w ostatnim czasie przybywało szybciej, niż byliśmy w stanie finansowo za nimi nadążyć 😥 Za każdym przyjętym zwierzęciem stoi bowiem coś więcej niż zdjęcie i historia opublikowana w internecie. Od chwili, kiedy mówimy „tak, przyjmiemy”, bierzemy odpowiedzialność za jego życie, zdrowie i wszystkie związane z tym koszty. I właśnie doszliśmy do momentu, w którym kolejnego „tak” nie możemy powiedzieć. Najpierw musimy zadbać o tych, którym już je powiedzieliśmy.

10 000 zł. Tyle potrzebujemy, żeby uregulować najpilniejsze wydatki, zabezpieczyć bieżące potrzeby naszych podopiecznych i wreszcie złapać oddech. Nie zbieramy pieniędzy na coś, co być może wydarzy się kiedyś. Potrzebujemy ich teraz, żeby stanąć na nogi i móc ponownie otworzyć się na przyjmowanie kolejnych zwierząt. Wiemy, że obecnie zbiórki mają bardzo ciężko. Widzimy, ile próśb o pomoc każdego dnia pojawia się w internecie. Wiemy również, że nie każdy może pozwolić sobie na dużą wpłatę. Dlatego tym razem liczymy trochę na łut szczęścia i siłę wielu ludzi 💪🙏

5 zł. 10 zł. 20 zł. Jeżeli takich osób będzie kilkaset, małe wpłaty przestaną być małe. Mogą sprawić, że znowu będziemy mogli pomagać. Chcemy, żeby obecne wstrzymanie przyjęć trwało jak najkrócej. Chcemy znowu odebrać telefon i zamiast mówić:
„Przepraszamy. Na ten moment nie możemy przyjąć kolejnego zwierzęcia.” Móc odpowiedzieć: „Tak. Pomożemy.”‼️❤️ Nie wiemy, ilu ludzi przeczyta tę zbiórkę do końca. Nie wiemy, ilu zdecyduje się ją wesprzeć.
Ale wiemy jedno. Musieliśmy spróbować 😔 Jeżeli możecie, dorzućcie choć kilka złotych. Jeśli dzisiaj nie możecie wpłacić, pomóżcie nam dotrzeć z tą zbiórką dalej. Może właśnie dzięki Wam ten nasz łut szczęścia naprawdę się wydarzy ❤️
Ładuję...