Szarusia prawie umarła

1 dzień do końca
Wsparło 46 osób
201 zł (25,13%)
Brakuje jeszcze 599 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 16 Października 2018

Zakończenie: 21 Listopada 2018

Przydługa historia o zwykłej burej kotce z ulicy. Czy kogoś obchodzi? Ktoś przeczyta? Przeczytasz? Szarusia jest kotką wolno żyjącą, dzikuską, jednak bardzo polubiła swoją karmicielkę. 9 lat żyje na podwórku, znalazła schronienie w ogródkach, wybiega tylko na karmienie. Ochoczo, z podniesionym ogonem, ile sił w łapkach biegnie do miski. Ociera się, mruczy, zagaduje. Wydawała się też okazem zdrowia.

Zabrałyśmy ją na sterylizację. Jest pod opieką Pomoskiego Kociego Domu Tymczasowego. Z racji wieku umieściłyśmy kocią seniorkę w lecznicy, która używa narkozy wziewnej (bezpieczniejszej) i zleciliśmy komplet badań przed zabiegiem. Wiedzieliśmy, że kotka całe życie dostawał tabletki antykoncepcyjne. Realne było zagrożenie guzami na listwie mlecznej, czy innymi powikłaniami oraz zwykłymi kocimy przypadłościami związanymi z wiekiem.

Nie chcieliśmy zrobić kotce niedźwiedziej przysługi. Podać narkozy, otworzyć kota, który za zabieg zapłaci życiem. Takie traktowanie nie należy się żadnemu zwierzakowi, ani temu z kanapy, ani temu z ulicy. Mają takie samo prawo do życia i dobrej opieki.

Guzów na szczęście nie ma. Okazało się jednak, że zabierając kicie na zabieg, uratowaliśmy jej życie. Trafiła do weta w ostatnim momencie. Konsekwencja braku wcześniejszej sterylizacji i podawania hormonów było ropomacicze i mnóstwo torbieli, galopująca leukocytoza. W niedługim czasie wszystko by się rozlało, doszłoby do zapalenia otrzewnej. Szarusia by umarła.

Prosimy o pomoc dla koteczki. Ta dojrzała panna może żyć jeszcze długo, ma dobrą opiekę. Jest też bardzo dzielna. Bardzo chcemy jej pomóc. Diagnostyka, operacja, opieka weterynaryjna będą kosztowały kilkukrotnie więcej, niż zwykła sterylizacja. Potrzebne kilkaset złotych, by pomóc Szarusi. Nie mamy tych środków. Prosimy, pochylcie się nad losem zwykłej burej kotki żyjącej na ulicy. Czym ona różni się od kociaków, które wieczorami miziamy na swoich kolanach? Niczym. Tak samo czuje, cierpi i chce żyć. Prosimy o pomoc dla niej.

Przy okazji przypominamy: sterylizujcie swoje zwierzęta. To, co widzicie na zdjęciu, to macica. To konsekwencja braku zabiegu! Na końcu wrzucamy zdjęcie poglądowe zdrowej macicy – zobaczcie, co stało się kotce! Niewiele brakowało, by kotka umarła. Sterylizacja ratuje życie, pamiętajcie o tym. Wielokrotne ciąże, czy podawanie hormonów skutkują ropomaciczem, torbielami i nowotworami.

źródło ostatniego zdjęcia: miau.pl/edu

Pomogli

Ładuję...

Organizator
18 aktualnych zbiórek
656 zakończonych zbiórek
1 dzień do końca
Wsparło 46 osób
201 zł (25,13%)
Brakuje jeszcze 599 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość