Cała nadzieja w Was...

Wsparło 140 osób
2 875 zł (19,16%)
Brakuje jeszcze 12 125 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 8 Września 2019

Zakończenie: 1 Października 2020

Bardzo prosimy o pomoc... Pod naszymi skrzydłami nowe życie dostają psy po porzuceniu przez potworów, którzy śmieją się nazywać ludźmi. Odzyskują wiarę, nadzieję, spokój i bezpieczeństwo. Niestety z tym wiążą się koszty ponoszone na karmę, opiekę weterynaryjną i mieszkanie. Niestety tylko jedna rodzina współpracuje z nami na zasadzie domu tymczasowego. Nasze psy żyją w hotelach, gdzie koszt wynosi 350 zł na pobyt jednego psa.

Nasz oddział to dwie dziewczyny, które pracują i prowadzą wolontariat i interwencje, wizyty przed i po adopcyjne czy wizyty w hotelach wyłącznie w wolnej chwili, poza  godzinami pracy. Nie dostajemy żadnych funduszy od miasta czy też sponsorów. Nasze psy żyją z tego, co same zdobywamy. Nasza fundacja jak co miesiąc potrzebuje  środków na utrzymanie naszych podopiecznych. W hotelu Gaja w woj. dolnośląskim mieszka ją Tofik, Fuks i Ivo. W Kobiernicach od 3 lat wypatruje domku Stefcia. Kudłate Ranczo to hotel w Jaworznie, w którym mieszkają Blacky i Colinek. W Będzinie w hotelu Raszka mieszka Kacperek i Cyga. W Krzeszowicach mieszkają Perełka, Laura, Bąbel i Tadzio...

W tym miesiącu do grona naszych podopiecznych dołącza maluszek, którego człowiek przywiózł do lecznicy poddać zabiegowi eutanazji. Powodem tym był wypadek, w którym połamane zostały jego łapusie. 

Czy złamane łapki to powód, aby odebrać życie psiemu dziecku? Czy zabieg kosztujący kilka tysięcy złotych jest poza zasięgiem rodziny? Tego nie wiemy, bo nie nam oceniać, ale wiemy jedno. Wspólnymi siłami możemy maleństwo wyleczyć i znaleźć mu kochający dom, który o niego zawalczy, gdy zachoruje. Piesek jest po jednej operacji. Za kilka tygodni czeka go usunięcie stabilizatorów i rehabilitacja. Potrzebujemy dla maluszka także zabawek i karmy dla szczeniaków. 

Wiele miesięcy temu do naszego cudownego grona dołączyła suczka Buba. Bubusia zamieszkała w domu tymczasowym u wspaniałej wielopsiej i wielokociej rodziny. Buba przeszła zabieg sterylizacji. Została zaszczepiona. Wiodła szczęśliwe psie życie. Niestety zdarzył się potworny wypadek, w którym niemal straciła życie. Jej opiekunowie zwrócili się do nas o pomoc, ponieważ my zawsze podczas przekazania psa do adopcji informujemy, że pomożemy w czasie choroby. Wiemy, że koszty leczenia zwierząt są czasami tak wysokie, że nie każdy jest w stanie je pokryć. Także i w tym przypadku obiecaliśmy wsparcie tym bardziej, że Buba ma wiele rodzeństwa. 

Operacja Buby kosztowała 600 zł. Chcemy jej także zakupić karmę i pomóc przy rehabilitacji.

Poniżej przedstawimy Państwu tylko  część zwierzaczków oraz naszych potrzeb. Bo tak naprawdę mało kto przeczytałby całość... Jednocześnie piszemy na początku, jak i na końcu zbiórki, że prosimy o kontakt osoby, które chciałyby zaadoptować któregoś zwierzaczka... Pomagamy nawet w transporcie! Znalezienie dobrych, kochających domów dla naszych czworonożnych przyjaciół to dla nas podstawa.

Naszym podopiecznym ponad 4 lata był jamnik Roni. Miał 12 lat. Prawie całe życie spędził w schronisku w Rudzie Śląskiej... Umarł dobrze zaopiekowany, bo mieszkał w domowym hotelu, był kochany, ale niestety nie udało nam się spłacić długów jego utrzymania ze względu na dużą ilość trudnych w tym czasie interwencji, chorych psów. Roni także chorował. Przeszedł operację sanacji jamy ustnej, wycięcie guza na grzbiecie... 

Roni zmarł w piątek nad ranem nagle, ale po cichutku... Pozostały do opłacenia  zaległe faktury. Ciągle brakuje nam środków na opłacenie zaległości w wysokości prawie 2 tysięcy złotych. Zanim Roni zamieszkał z nami, siedział latami w schronisku. Na szczęście udało się nam go zabrać i podarować mu kilka lat w dobrych domowych warunkach z człowiekiem u boku. Dla takich psów, jak Roni warto jechać choćby na koniec świata...

Jeździmy często tysiące kilometrów zawieźć często bardzo chore, poniewierane przez życie psy. Czasami jest to ich ostatnia przystań trwająca o wiele za krótko... Trasy są długie i męczące, paliwo drogie...

Bąbelek od kilku lat czeka na dom. To piesek, który tak wiele przeszedł... Aktualnie jest już gotowy do adopcji, ale ciągle brakuje nam na opłacenie hotelu dla niego i zakup karmy. Bąbel to brat Malutkiej, a syn Milusi i obie psinki już dawno grzeją dupki w domu stałym. Niestety Bąbel tego szczęścia nie ma. Mieszka już 3 lata w hotelu Stefanek w Czernej.

Udało nam się uratować życie tej psie rodzince po tym, jak opiekunowie zmarli i psiakom groził wyjazd do schroniska w Mysłowicach. Bąbel lubi być w centrum uwagi także poszukujemy domu najlepiej bez innych zwierząt! Bardzo Was prosimy o pomoc w szukaniu domu i wsparciu na hotel to dla nas bardzo ważne! Bąbel jest bardzo zadłużony, bo nie ma wpłat. 

Nasz Kochany Łatuś! Jego historia jest bardzo smutna. Został wyrzucony z samochodu na ruchliwą ulicę w największe mrozy... Łatuś - Puszuś był u weterynarza. Mieszka w hotelu pod Krakowem. Jak zwykle potrzebujemy dla niego karmy Fitmin i opłaty 350 zł na hotelik. Łatuś został wykastrowany i zaszczepiony. Przed zabiegiem miał także zrobioną pełną gamę badań.  

Tadzio zbiera fundusze na godną starość. Po 15 latach został porzucony i wywieziony do schroniska... Został oddany do schroniska po tylu latach u boku człowieka. Tadzio od miesiąca mieszka w hoteliku. Będzie trzeba opłacić zarówno hotelik, jak i wizyty w lecznicy. Tadzio został oceniony na znacznie więcej, niż przekazano w schronisku - na ok. 15-16 lat. Jednak ten psiak to cudowny, mądry, energiczny starszy pan, który ma bardzo wiele do zaoferowania. 

Tak opisuje go Beatka - opiekunka w hotelu:

"Słodki jest, no po prostu do zakochania, jaka mądrala, słuchaj! Od razu wyszedł z kontenerka, poznał się z chłopakami i dziewczynami, poszedł się spokojnie napić, a potem położył się na podusi, spał. Później wstał - drzwi były otwarte to sobie poszedł na spacer. Myślałam, że go będziemy przynosić do domu, a on sobie przyszedł spokojnie, znowu się położył, no jest przecudny, ale chudy jest potwornie."

Prosimy, wspomóż Tadzia na stare lata. Lata, które według właścicieli nie zasługują na miłość i ciepło.

Kacperek ma 8 lat. Przez rok miał opiekuna, dla którego niestety nie był członkiem rodziny... Mieszkał w budzie i nie miał z nim prawie kontaktu. Po roku zmarł opiekun i przez 6 lat mieszkał zupełnie sam na opuszczonej posesji. I pewnie umarłby, gdyby nie dobre serce pewnej osoby, która zgłosiła nam, że ten biedak potrzebuje pomocy...

Kacperek przebywa w hotelu dla zwierząt. Utrzymujemy go już od dwóch lat. Koszt jednego miesiąca wynosi 350 zł plus karma. To bardzo wrażliwy i wycofany kundelek, który bardzo dużo złego już przeszedł w swoim życiu, ale to nie znaczy, że na swoje stare lata nie może być jeszcze szcześliwy. Marzymy dla niego o domku, w którym będzie traktowany jak członek rodziny i przyszli opiekunowie zrobią wszystko, aby Kacperek na nowo zaufał i poczuł się kochany. Kacperek się starzeje i potrzeb będzie miał coraz więcej. Bardzo potrzebuje karmy i musimy go także wykastrować. 

Zbieramy pieniążki również na:
1. Lekarstwa (na robaki, kleszcze i świerzb, pchły), każdy piesek i kotek musi otrzymać leki, gdy zostają objęty naszą opieką, nawet jeśli nie możemy go zabrać ze sobą, mamy w samochodzie cały zestaw lekarstw, dzięki którym czyścimy uszy, kropimy futerko przeciw świerzbom i dajemy całą masę innych lekarstw, żeby nie męczyły się ze szkodnikami

2. Karmę suchą i mokrą, dla naszych futrzaków oraz tych, do których jeździmy i dokarmiamy

3. Oraz wszystko, co służy pielęgnacji zwierząt: szczotki, płyny do kąpieli, maszynki do strzyżenia psów, cążki do obcinania pazurków.

4. Jest Pani lub Pan wstanie wysłać nam paczkę z karmą i akcesoriami dla zwierzaczków?, Przyjmiemy dosłownie wszystko.

5. Zbieramy pieniążki na sterylizacje znajdków z ulicy. 

Dziękujemy z góry każdemu, kto pomógł nam wpłacając każdą złotówkę, za każde udostępnienie, za każdą otrzymaną pomoc! Chciałbyś zaadaptować zwierzaczka? Prosimy o kontakt! Pomagamy w transporcie! Wierzymy, że los naszych zwierzaków nie jest Wam obojętny!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
34 zakończone zbiórki
Wsparło 140 osób
2 875 zł (19,16%)
Brakuje jeszcze 12 125 zł
Wesprzyj