Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Malutka Brewka jest już w szpitalu. Estymowamy koszt to 1500zl za dobę a przewidywane jest że spędzi tam 5-7 dni to przy najgorszym scenariuszu to 10,5k zł.
Już w tej chwili profilaktyka rodzeństwa, jedzenie, podkłady i leczenie Brewki kosztowało 3000zł.
Marysia zapłaciła też w szpitalu zaliczkę 4000zł na poczet hospitalizacji Brewki - bez tego nie przyjęliby jej do szpitala. Musiała też podpisać zgodę na ewentualne zastosowanie VIRBAGENU - bardzo drogiego leku (1000zł) wspomagającego odporność przy chorobach wirusowych

Siostra i brat Brewki też mieli zrobione testy - na szczęście negatywne, ale nie zmienia to faktu, że trzeba za nie zapłacić, dzieciaki zostały też zaszczepione. Dzisiejszy rachunek z lecznicy za całe rodzeństwo to 580zł
Brewka kolejny dzień nic nie zjadła, w nocy pojawiły się wymioty i biegunka, Marysia z samego rana pojechała z nią do lecznicy, gdzie test na parwowirozę wyszedł pozytywny

Wcześniejsze badania i objawy malutkiej nie wskazywały nawet podejrzeń, że to ten przeciwnik

Brewka została skierowana do szpitala zakaźnego - doba w nim to minimum 1500zł a malutka będzie musiała zostać tam kilka dni
Bardzo prosimy Was o wsparcie w ratowaniu jej zycia

Rodzeństwo Brewki też zaraz jedzie na testy, trzymajcie kciuki za całą trójkę

Brewka ma stan zapalny żołądka i jelit, zrobione miała usg, pobrana krew, podane leki podskórnie i leki do domu, teraz czekamy aż zacznie jeść
EDIT kwoty zbiórki w związku z problemami Brewki (na tymczasie u Fileta), malutka nie chce jeść, zwymiotowała kulkę słomy, która musiała jej zalegać w brzuchu już bardzo długo- od soboty psy były już w dobrych warunkach. Trzymajcie proszę za malutką kciuki
Hej! Z tej strony znowu matkapsiolka! Pamiętacie moją ostatnią akcję z Grażyną ze Schroniska Canis? Jak zadzwoniłam do niej z pytaniem o szczeniaki, a przyjechałam z Canis z dorosłą suczką ze sparaliżowaną łapką? No to teraz było na odwrót 😝
Napisałam w sprawie nieśmiałego dorosłego pieska, zdziwiona, co taki cudak jeszcze robi w schronisku, że może bym go wzięła na tymczas. Nasz dialog wyglądał mniej więcej tak:
Grażyna: a nie wzięłabyś szczeniaków? Mamy trzy kuleczki.
Ja: a duże te kuleczki? Bo wiesz Filc...
Grażyna: małe, 2 kg.
Wszystkie styki zaczęły intensywnie pracować, co zrobić, żeby zabrać 3 szczeniaki, gdy ja mogę do siebie wziąć tylko jednego. Wrzuciłam ogłoszenie i ku mojemu zdziwieniu po 10 min miałam domy tymczasowe dla dwóch pozostałych psiaków! Chwilę później już byłyśmy z Pauliną (moją partner in crime w każdej najbardziej smrodliwej historii 🤣 tym razem też nie było inaczej 🙈🤢) w drodze do schroniska.
Sunia nr 1 - mieszka na tymczasie u Sary i jej psio - kociej ekipy 🥹

Sunia nr 2 - zamieszka u weterana tymczasowania - Fileta z Psa 🥹

Piesek nr 3 - zostaje w psiolkowie 🥹

Dla dzieciaków potrzebujemy funduszy na:
- weta (szczepienia, odrobaczenia, czipowanie i oby nic więcej 🤞)
- jedzenie
- podkłady, bo #szithepyns z bonusami 🪱to akurat im aktualnie najlepiej wychodzi 🤮🫠
A gdy tylko maluchy będą gotowe do adopcji znajdziemy im najlepsze domy pod słońcem! Obiecuję! 🫡Będziemy razem z Fundacją Serce dla Zwierząt wdzięczne za nawet najmniejsze wpłaty na start maluchów w nowe życie 🩵
Ładuję...