Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Dziękujemy z całego serca, że Magnusowi mogliśmy ukraśc kilka miesięcy życia. Jednak nie było to za szczęśliwe życie w kociarnianej klatce. Magnus był dzikim kotem, długo zył na tzw. wolności, jego organizm, a w szczególności nerki w ostateczności nie dały rady i poddał sie :(


W piatek 18.07 Magnus wrócił do kociarni ze szpitala. Jego stan ogólny jest zadowalający, jednak w piątek 25.07 wracamy na kontrolne badania, zeby sprawdzić czy leczenie działa, a żelazo nie spada na łeb na szyję.
W załącznikach znajdziecie wszystkie wyniki badań oraz opis leczenia stacjonarnego od 26.06-18.07.
To nie koniec leczenia. Magnus ma strasznie żółte łapy, to świadczy o dramatycznym stanie uzębienia, którego leczenie nas czeka w niedługim czasie.
Magnus został zauważony ponad rok temu, przy karmowisku, miał głęboką ranę pod szyją, jednak nie dawał się złapać. Dostawał leki w jedzeniu podawane przez karmicielkę. Dał radę, wygoił się, wylizał.
Jednak miesiąc temu znów jego stan wskazywał na problemy zdrowotne. Tym razem dał się złapać, jeśli teraz mu nie pomożemy - UMRZE! Bez intensywnej terapii w szpitalu, bez leków, kroplówek, specjalistów - nie przetrwa!

Magnus - wolnożyjący, zdziczały kot, który potrzebuje pilnie profesjonalnej pomocy. Miesiąc temu został złapany, bo wyglądał bardzo źle, badania krwi wskazywały na anemię, myśleliśmy, że wystarczy go dobrze odkarmić zasuplementować.
Jednak stan Magnusa się nie poprawiał, mimo dużego apetytu, mimo podawania suplementów, po 3 tygodniach okazało się, że chudnie i jest mocno odwodniony, a pił hektolitry wody! Zapadła decyzja o natychmiastowej hospitalizacji!!

Jednak nie mamy środków by kolejny kot spędzał kolejne tygodnie na leczeniu stacjonarnym, gdzie koszt doby z opieką i leczeniem, badaniami kontrolnymi to dla nas gigantyczny koszt. Magnus jest w szpitalu już tydzień, jednak jego stan poprawił się minimalnie i to tylko dzięki regularnym kroplówkom dożylnym! Na skutek kolejnych badań ujawniono mykoplazmę, i wtórnie kłębuszkowe zapalenie nerek, anemia się pogłębia, dostaje suplementację żelazem, wdrożono odpowiednie leczenie.
To nie wszystko!! Jego zęby są w tragicznym stanie, oddech pachnie moczem - dosłownie. Jeśli przeżyje, jeśli jego stan się poprawi, czeka go leczenie stomatologiczne.
Magnus nadal potrzebuje opieki szpitalnej, bo bez niej po prostu umrze! Jak wiele kotów, którym nie zdążono profesjonalnie pomóc! Ale sama nadzieja nie wystarczy - bez pieniędzy, nikomu nie pomożemy. Mamy niewiele czasu na zebranie tej sumy, by zapłacić za pobyt Magnusa i leczenie w szpitalu.
Ładuję...