Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Wsparło 458 osób
25 818 zł (80,68%)
Brakuje jeszcze 6 182 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 12 Marca 2026

Zakończenie: 9 Maja 2026

Godzina: 23:00

13 Kwietnia 2026, 16:45
Aktualizacja 13.04.2026

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wsparli naszą zbiórkę i naszych podopiecznych.

Choć trochę zdołaliśmy popłacić.

Trochę szczeniaków szczęśliwie znalazło domy (były 4 mioty). Pozostałe szukają.

Mała Kruszynka się rehabilituje po drugiej operacji.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Aza (sunia z przetrąconą szczęką i zaburzeniami wchłaniania) wygląda lepiej. Miała kontrolne badania. Wyniki nieco lepsze. To znaczy wygląd poprawił się bardziej niż wyniki. Aza jest na diecie i tak już pozostanie.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Sofi grzecznie przez 5 miesięcy co miesiąc chodziła na kontrolę do pani okulistki. Udało się. Wystarczy ta jedna operacja. Jest już po zdjęciu szwów. W międzyczasie została wysterylizowana. Jeszcze kilka dni obserwacji po zdjęciu szwów na powiece i będzie szukać domu.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Mama szczeniaków z obory została wysterylizowana. Jest bardzo kochaną, ale bardzo delikatną i strachliwą sunią z silnym lękiem separacyjnym. Jeszcze trochę potrwa i trochę pracy będzie trzeba zanim będziemy mogli myśleć o adopcji.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

A poza tym kolejne zwierzaki na rutynowych szczepieniach. Kruszynka też.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Na kleszce trzeba zabezpieczać, bo zbierają ogromne żniwo w tym roku.

I niestety wciąż wiele faktur niezapłaconych.

Nie jest łatwo.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek. Tylko w okresie mrozów w ciągu 3 tygodni od 16 grudnia 2025 do 6 stycznia 2026 trafiło pod naszą opiekę 19 psów, w tym, co najmniej połowa z problemami zdrowotnymi.

Jestem sztywna ze zmęczenia, dobrze, że jeszcze pamiętam, jak się nazywam.

W telegraficznym skrócie, w kolejnych postach będzie więcej. Mam nadzieję, że seria klęsk się zakończyła i się uda, bo jeszcze po drodze laptop padł, pralka dokonała żywota na psich praniach, ale może już wystarczy.

-> 3 podrostki z babeszjozą, jedna sunia jest już ogłaszana, dwójka wciąż na etapie regeneracji. 

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

-> szczeniaki z obory:

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

- Kruszynka ze złamaną główką kości udowej, ma 3 miesiące i jest już po dwóch operacjach stawu biodrowego

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

- Lucia była koszmarnie zarobaczona i z biegunką, ma obecnie silne deficyty neurologiczne. Suplementujemy.

- u Melka i Pati rozwinęła się ropowica. Pati, z koszmarną ropowicą – wrzodami na pyszczku, pod brodą i na całym ciele.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

i na szyi pod brodą

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Jak tylko poczuła się troszkę lepiej, postanowiła wspiąć się na kojec dla szczeniąt, spadła podpierając się łapką tak nieszczęśliwie, że skręciła łapkę w nadgarstku. Na szczęście tylko tyle, bo wyglądało to gorzej.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

4 białe szczeniaki z budy – na szczęście mają już domy, koszty pozostały.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

W międzyczasie tylko z poważniejszych rzeczy:

mała dzikuska Figa (taki nasz wieczny tymczas) – mastektomia. Na szczęście bez przerzutów.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Aza – okazało się, że zwichnięta szczęka nie jest jej największym problemem. Bardzo dużym problemem są problemy jelitowe i poważne zaburzenia przyswajania prowadzące do wyniszczenia organizmu. Czytaj koszty.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Na zdjęciu faktury weterynaryjne tylko od początku tego roku (poza sterylkami – o sterylkach będzie osobno). Jest jeszcze parę psów w hotelikach. O karmie nie wspominając. Już się robi ciepło, to jeszcze kleszcze zaczną masowe zerowanie.

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Tak źle dawno nie było, jeśli w ogóle kiedykolwiek...

Nie dość, że jest tak ciężko, to jeszcze zostałam sama z fakturami.

Bo w tym czasie

--> Na pierwszą operację Kruszynki zebraliśmy 685 zł z 3500. A ona już po drugiej operacji.

--> Na 4 białaski w typie labradora zebraliśmy 790 zł

--> Na 10 psiaków, w tym 6 szczeniaków, 3 podrostki zaawansowaną babeszjozą i Żabcię (po kastracji już w swoim domu) zebraliśmy 3142 zł. Nawet nie pokryło kosztów leczenia babeszjozy

--> Na dużą sunię z 6 szczeniakami, w tym poza Kruszynką jeszcze trójka chorych, zebraliśmy 1250 zł

--> Dla Iskierki (już wykastrowana pojechała do domu) zebraliśmy 257 zł

Razem na 19 psów, w tym 6 chorych i jeden dwukrotnie operowany, zebraliśmy 6124 złote. Jak pomagać? A inni nasi podopieczni? Przecież się nie rozpłynęli.

Aha, tak tylko dla wyjaśnienia, pralkę i laptop kupiłam za własne pieniądze. Napisałam o ich zakończeniu żywota, bo to dodatkowe utrudnienie w i tak trudnej sytuacji. Darowizny od Darczyńców są tylko na utrzymanie i leczenie psiaków.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
25 zakończonych zbiórek